RX Klub
Mazda RX RX8 RX-8 RX7 RX-7 Forum użytkowników samochodów z silnikiem Wankla

Eksploatacja - Użytkowanie zimą

adamsud - 2012-02-04, 21:45
Temat postu: Użytkowanie zimą
Witam Państwa.
Mam pytanie. Czy użytkowanie rx-8 w trakcie mrozów nie nadwyręża w szczególny sposób samochodu. Wiem ozywiście, że żaden samochód nie lubi zimy, ale do tłokowców mam większą odwagę. Boję się nieco odpalać rx-a przy minus 20 stopniach. Ale jednocześnie szkoda mi, że samochód tak stoi na mrozie. Gdzie trzymacie swoje rx-y - w garażu, czy na wolnym powietrzu?

Raptor - 2012-02-04, 23:49

mój kolejną zimę pod chmurką - na razie odpala bez problemów ale ostatnio jakby sam chciał się zalać jak go odpaliłem przy -25 :)
DonDawido - 2012-02-05, 02:19

W Kaliszu mam garaż, we Wrocławiu niestety nie także Rex stoi pod chmurką obecnie. Odpala bez zarzutu na szczęście a zanim gdziekolwiek ruszę to czekam dobre 10 minut na wolnych obrotach aż mi się temperatura oleju podniesie. :) Przy gaszeniu robię tak jak ktoś zalecał na forum - lekkie przygazowanie w okolice 3k obrotów i przekręcam stacyjkę. Póki co - jest w porządku, odpukać w niemalowane! ;)
No i staram się codziennie parę kilometrów przejechać. :)

Retro - 2012-02-05, 12:22

Czego tu się bać przy odpalaniu ? Chyba lepiej odpalić jak jest -20 niż jak ma stać tydzień albo dłużej :O Wtedy to na pewno nie zapali :O

Mój stoi w garażu oczywiście ;)

DonDawido - 2012-02-05, 12:36

Zgadzam się z Retro, lepiej odpalić zimny silnik niż dać mu marznąć. :)
Moja pierwszą zimę stoi pod chmurką i mam nadzieję, że to już ostatnią. :)

smok_adi - 2012-02-05, 13:02

moj tez na zewnatrz i odpala za pierszym razem czasem po 2 czasem po 4 sec. i podobnie jak kolega wyzej powiedzial wchodze, odpalam, wlaczam ogrzewanie fotela i szyb, wychodze znow do domu(oczywiscie sposob ten polecam tylko tym, ktorzy nie musze znow wchodzic do bloku na 8 pietro, bo moga po powrocie samochodu nie zobaczyc ;) ubieram sie i po 5 min wchodze gdy jest juz rozgrzany i dopiero jade. po skonczonej jezdzie jeszcze minute dam mu popracowac(wylaczam ogrzewanie, radio, swiatla- zeby wszystko szlo w akumulator) zamykam sobie brame i gasze.
Raptor - 2012-02-05, 14:07

u mnie jak włącze grzanie fotela a nikt nie siedzi to nie grzeje :( (probowałem pasażerowi włączyć żeby się nagrzał i niestety dopóki nie usiadł to nie grzało)
Biszkopt - 2012-02-05, 16:37

Mazda normalnie stoi w garażu, tzn. codziennie jeżdżę Nią do pracy, tam stoi pod chmurką i jak wracam to wstawiam do garażu, jest tam dodatnia temperatura. Ale od tygodnia w garażu trzymam swoje drugie autko a Mazda na dworze. Po tym tygodniu nie widzę żadnych przeciwwskazań ;) Odpala bez problemu za pierwszym razem, ale mam nowy akumulator (6 mies.), więc mnie to nie dziwi ;) Co prawda zaraz po odpaleniu wydaje dziwne odgłosy na tym mrozie, ale to kilka sekund. Z tego co pamiętam to jakikolwiek samochód posiadałem, to zawsze przy -20 wydawał jakiś dziwny odgłos po odpaleniu.
Moim zdaniem to lepiej go odpalać codziennie i pozwolić się nagrzać, tak jak pisali poprzednicy, niż wcale nie odpalać. Pilnować oleju i jakości paliwa i wszystko będzie grać. O akumulatorze nie wspomnę.

Biceps51 - 2012-02-06, 15:22

moj reksik stoi sobie w garazu niestety nie mam w nim ogrzewania ale i tak cieplej niz na zewnatrz z paleniem nie ma problemu jezdze prawie codziennie do pracy aku nowe kupione z dwa tygodnie temu bo stare juz powoli chcialo udac sie do valhali czasami doskwiera brak kontroli trakcji ale kwestia przyzwyczajenia
adamsud - 2012-02-06, 21:52

Witam Państwa,
założony przeze mnie temat nie powstał bez powodu. Wielu z użytkowników tego forum przyznaje w innych postach, że rexa zimą nie używa. Powody są różne. Dla jednych trudności wiążą się z jazdą na śniegu, dla innych wszechobecną (i - wiadomo - szkodliwą) solą, dla jeszcze innych większym zużyciem niektórych elementów samochodu (podobno ryzyko uszkodzenia np cewek, alternatora itp zwieksz się o 300%). Teraz proszę o porady, jak po takim przymusowym okresie postoju bezpiecznie uruchomić zmrożony samochód. Na razie profilaktycznie doładowuję raz w tygodniu akumulator.

smok_adi - 2012-02-06, 21:59

jako absolutny hardware'owy laik doradzilbym odpalic gdy slonce go nagrzeje(ostatnio ladna pogoda) podczas takiej pory dnia gdy jest najcieplej(czyli pewnie cos kolo 13) i dac mu spokojnie sie samemu nagrzac przez kilka/nascie minut, bo zdaje sie, ze najwieksze awarie sprzetowe wynikaja z duzej roznicy temperatur i tego, ze ludzie nienagrzanymi silnikami od razu gdzies zasuwaja. acz tak jak mowie- moja odpowiedz moze nie byc warta zlamanego grosza ;)
boletz - 2012-02-07, 10:23

Mazda wypuściła w jednym ze swoich biuletynów cały instruktaż jak "przepalać" RX-8 w przypadku dłuższego postoju. Szukałem, ale nie znalazłem. Z pewnością jest gdzieś na stronie:

http://www.rx8blog.com/

Silnik rotacyjny bardzo nie lubi gdy zbyt długo stoi nie odpalany.

Pomarańczka również zasypia w zimowy sen. Conajmniej raz na tydzień / dwa, odpalam ją, przejadę kilka metrów w przód w tył... Poczekam aż się nagrzeje do swojej temp, troszkę pokręcę obrotami...

Dobrze jest mieć dużo paliwka w baku jak odstawiamy samochód na dłużej.

sasiad - 2012-02-07, 19:32

Pare m w przod, pare w tyl, lekkie przysmazenie lacza i do spania :-D


hehehe

Vader - 2012-03-28, 08:29

Pamiętam jak jechałem po swojego Rexa. Największe mrozy, -22st. Podróż Intercity, w którym się zepsuło ogrzewanie, potem 20min czekanie na taksę aż w końcu wieczorem dojechałem do celu. Od razu rzucił mi się w oczy, jeszcze nie-mój, samochód. Po prostu wyglądał najładniej ze wszystkich, często znacznie droższych, pomimo że był skuty lodem i śniegiem jakby wrócił z Syberii.
Kupiłem, odpalił bez problemu, w parę minut się zagrzał a potem strzała 350km do Katowic.
Potem tydzień stał bo musiałem wyjechać.
Użytkować w zimę go będę zawsze. Opony zimowe kupione, wyboru nie ma, ma jeździć i koniec. To mój jedyny samochód, a bez wozu jak bez ręki. Parkuję na odkrytym parkingu strzeżonym, garaż to dla mnie sfera science-fiction i szybko się to nie zmieni. Oczywiście, moje zużycie samochodu będzie 100 razy większe niż innych osób, ale wyboru nie ma. czy warto słuchać rad "nie jeździj Rexem w zimie" ? nie mam pojęcia. Wiem natomiast, że jakbym miał słuchać innych rad, np:

1. Nie jeździj poniżej 4k rpm
2. Jazda na wysokich rpm szybciej zużywa silnik
3. Nie jeździj powyżej 4rpm jak chłodny
4. Nie jeździj w zimie (np na forum RX)
5. Rx źle znosi dłuższe trasy w upałach (np na amerykanskim forum)
6. Nie rób krótkich przebiegów
7. Nie rób długich tras

i wiele wiele innych - to wyszłoby, ze RX może tylko i wyłącznie stać w garażu i broń boże nie wolno nim jeździć. Nie. Samochód kupiłem bo ma jeździć. Latem, wiosną, zimą, po lądzie, po wodzie, w powietrzu, w zamieci, deszczu, huraganie, szkwale, przy +50 i -20. Musi jeździć w niskim zakresie obrotów jak i wysokim. Musi dać radę poruszać się w korku i na niemieckiej autobanie. W gęstym ruchu miejskim nie będę jeździł na jedynce, by utrzymać obroty na 4k, litości. Tym bardziej jak się spieszę, nie będę 15 minut rozgrzewał silnika na jałowym (tu znów jedni twierdzą, że to złe, inni że dobre).

Pewnie mój wóz będzie się psuł 3 razy częściej, trudno. Ale moim zdaniem, samochód kupuje się aby jeździć. Szczególnie taki :)

DonDawido - 2012-03-28, 09:52

@Vader:
Sam mam podobną sytuację - REX to mój jedyny samochód i również użytkuję go zimą. ALE! Nie rozgrzewam silnika przez 15 minut na jałowym a po prostu czekam jakieś pół minuty-minutę żeby olej rozprowadził się po silniku i skrzyni. Zwykle czekam aż obroty opadną poniżej 1k, dodaję do tego czas "pi razy oko" i jadę. Nie dokręcam silnika póki nie zobaczę, że jest ciepły, gaszę z wyższych obrotów + parę innych rzeczy, o których pisałem i ja i inne osoby w tym temacie.
Rozumiem, że samochód ma jeździć i nie ma co się z nim cackać ale z Rexem jest trochę inaczej. ;) Jeśli ma jeździć dłużej i lepiej to jednak trzeba o niego zadbać i pamiętać o paru podstawowych rzeczach w czasie zimy.

BTW. Punkt 1 z podpisu - dobre. :D

Vader - 2012-03-28, 09:55

Dokładnie tak :) Dbać trzeba, ale po to by jeździł, nie stał :)
Biszkopt - 2012-03-28, 11:17

No ja niby mam dwie rakiety, ale mazda i tak codzienni musi jeździć i podzielam wasze zdanie, ma jeździć czy to zima czy lato.
Jak go się codziennie odpali, chwilę poczeka po odpaleniu i nie pałuje na zimnym, to myślę, ze będzie OK. Tyle, że trzymam w garażu podziemnym, to mu ciepło w nocy ;)

sasiad - 2012-03-28, 14:15

Nie szkoda Wam używać 8mki zimą (śnieżną), kąpiąc ją przy tym w NaCl?
Biszkopt - 2012-03-28, 14:24

A no to fakt, ten związek chemiczny na maździe mi nie pasuje :/ z tego powodu to mi szkoda ósemki na zimę... ale jak tylko mogę, to opłukuję i zabezpieczam odpowiednio. Chociaż można powiedzieć, że samochody są od jeżdżenia, nawet zimą ;) W sensie: inne jeżdża i albo rdzewieją albo nie. Najwyżej nadkola zrobię po kilku zimach solnych. A jak będę opłukiwał w zimę na bezdotyku, to znikomy uszczerbek od soli, bo hop do garażu i schnie sobie :)
Vader - 2012-03-28, 14:50

Pewnie, że szkoda. Ale mając jeden samochód - nie ma innego wyboru :\
sasiad - 2012-03-28, 16:28

RX8 jako jedyny samochod; nie odwazylbym sie


Nadkola to maly miki, sol zjada zawias :evil:

adamsud - 2012-03-28, 17:27

Ciekawa rzecz. Temat się odświeżył (po prawie dwóch miesiącach) na progu wiosny. Teraz to chyba założę temat o użytkowaniu RX-a wiosną. :-)
Vader - 2012-03-28, 18:13

A latem promieniowanie UV niekorzystnie wpływa na lakier ;]
Premierze jak żyć, kiedy jeździć! :)

sasiad - 2012-03-28, 19:13

hehehe dobre +10 :-D
MATi - 2013-04-08, 20:09

DonDawido napisa³/a:
a po prostu czekam jakieś pół minuty-minutę żeby olej rozprowadził się po silniku i skrzyni.

wiem że kotlet ale muszę bo olej w skrzyni rozprowadza się tylko jak auto jedzie , nie jak stoi :P

Gronek - 2013-04-09, 16:24

nie prawda :-P w dyferencjale to siÄ™ zgodzÄ™ ale wskrzyni nawet na luzie olej pracuje :shock:
Gronek - 2013-04-09, 16:48

KajaK napisa³/a:
Ba przy -30stopniach mój golf na luzie po puszczeniu sprzęgła jechał do przodu !! :D:D:D
twój golf powinien mieć fan page na FB :evil:
Zwirz - 2013-04-10, 00:13

Mój przezimował pod chmurką.
Codziennie jeździ (bo to mój osobisty środek transportu), w śniegach "krótkie" trasy - zazwyczaj po osiedlu. Parę razy się ślizgałem po tych śmiesznie odśnieżonych drogach w moim mieście.

ReX czasami nawet w nocy nie odpoczywa... Bo w końcu nie można ciągle pożyczać od ojczulka Golfa. W planach jest kupno jakiegoś dupowozu (powrót do 323F a może jakiś Youngtimer), bo na spełnienie marzeń jeszcze troszku (bardzo) brakuje.

RobertoX-8 - 2013-04-10, 08:08

Ja mojego Rexa też starałem się używać zimą ale tylko wtedy, gdy zobiło się sucho, jeśli mnie zima w trakcie podróży zaskoczyła to starałem się go upłukiwać z tego syfu a potem sobie stał w garażu czekając na lepszą pogodę. W sumie w ubiegłą zimę miałem dość często okazję pośmigać więc dłużej niż tydzień to nie stał bezczynnie. Na codzień mam możliwość korzystania z jeszcze z 2 dupowozów więc w razie lipnej pogody zawsze mam wybór.
ady1984 - 2013-04-10, 08:19

Mój REX też służy mi jako jedynak co prawda mam jeszcze peugeota 206xs, była to moja furka przed rx-8. Obecnie 206 jeździ ojciec z zamierem przekazanie go mamie :-) taka spychologia ... Ojciec szuka auta do 42 tys ... nie ukrywam ,że sam go namawiam na nową mazdę 3. Ale to inny wątek...

Ja Rexem śmigam codziennie , nie robie dużych tras ale 20-25km dziennie robię. Zawsze gaszę jak silnik jest ciepły , po odpaleniu czekam chwilkę jak silnik na luzie sobie popracuje ... póki nie jest dobrze zagrzany to nie cisne powyżej 4 tys obrotów itp... staram się dbać o niego by on dbał o moje 4 litery gdy nim śmigam... taka symbioza:-)

Odbiegając od wątku zimy mam do Was pytanie co do auta dla ojca : do 42 tys zł... coś wyglądającego nowocześnie , benzyna, nie kombi, nie terenówki i inny pseudo terenówki, coś co ma mniejszą moc od rexa i mniej pali ale daję radę fajnie przyśpieszać ... Czy macie jakieś sugestie co fajnego można kupić? mi osobiście podoba się mazda 3 ( nowa buda) nawet nawet golf 5 w jakiejść lepszej wersji . jest coś jeszcze wartego uwagi??? dzięki za sugestie...

DonDawido - 2013-04-10, 09:30

MATi napisa³/a:
wiem że kotlet ale muszę bo olej w skrzyni rozprowadza się tylko jak auto jedzie , nie jak stoi
A nie jest przypadkiem tak, że olej stoi w dyfrze, ale w skrzyni już się rozprowadza? :)

ady1984 napisa³/a:
do 42 tys zł... coś wyglądającego nowocześnie , benzyna, nie kombi, nie terenówki i inny pseudo terenówki, coś co ma mniejszą moc od rexa i mniej pali ale daję radę fajnie przyśpieszać ... Czy macie jakieś sugestie co fajnego można kupić?
Za niewiele więcej można dostać Scirocco. Ale trzymając się sztywno tych widełek to może Civic SI, Mercedes CLK W209, Seat Leon II, może A3 albo Volvo C30?
Biceps51 - 2013-04-10, 11:12

Ja swoja jezdze caly rok pomimo ze nie jest to moj jedyny samochod. W tym roku odkrylem nowe doznania zwiazane z jazda na oponach z kolcami i juz chyba nikt mnie nie namowi na zwykle zimowki w przyszlym roku zakladam takie opony do wszystkich aut wrazenia z jazdy mega i nawet nikt sie nie przy..olil do mnie o to takze jest git polecam wszystkim z calego serca;) spalanie tylko zabija jak sie trzeba czasem pokopac w sniegu.
MATi - 2013-04-10, 18:23

jak na postoju Wam siÄ™ ten olej rozprowadza rozgrzewa itd itp ? skrzynia pracuje jak jest na biegu i auto jedzie :P
Sqad - 2013-04-10, 18:32

tak na logikę to ewentualnie tylko jak jest sprzęgło wciśnięte.
Gronek - 2013-04-10, 21:27

MATi napisa³/a:
jak na postoju Wam siÄ™ ten olej rozprowadza rozgrzewa itd itp ? skrzynia pracuje jak jest na biegu i auto jedzie :P
nie przenosi napędu na wał ale nie stoi ;-) wałek jednak się kręci http://www.youtube.com/watch?v=QPaUJfA1KsY może to zobrazuje sprawę
ady1984 - 2013-04-11, 08:04

DonDawido: dzięki za sugestie... scirroco mi się osobiście podoba najbardziej ale jest dość drogi...

Mam pytanko : Czy może ktoś mi wytłumaczyć czemu przed zgaszeniem auta dodajecie gazu i podnosicie obroty ? nie kumam tej opcji choć o tym słyszałem... zawsze byłem przekonany ,że powinno przed zgaszeniem potrzymać go na wolnych by spokojnie mogło się wypalić paliwo które jest w silniku i nie zalewało świec... a dodawanie gazu to ponowne dostarczanie paliwa , więc gdzie w tym sens? nie kumam tego. Jestem laikiem więc proszę o sensowne wytłumaczenie tej opcji. Dzięki , pozdrawiam

DonDawido - 2013-04-11, 09:11

ady1984 napisa³/a:
dzięki za sugestie... scirroco mi się osobiście podoba najbardziej ale jest dość drogi...
Nie ma sprawy. :) Przeszukaj sobie też strony z aukcjami poleasingowymi, tam można fajne okazje złapać. Ja tak swojego Rexa kupiłem. :)

Rzuciłem jeszcze okiem na Allegro i z ciekawych aut możesz za takie pieniądze mieć Imprezę GD, Lexusa IS w nowej budzie (zaczynają się właśnie w rejonach 40-42k), Hondę CR-Z albo Accorda Coupe. :)

ady1984 napisa³/a:
Czy może ktoś mi wytłumaczyć czemu przed zgaszeniem auta dodajecie gazu i podnosicie obroty ? nie kumam tej opcji choć o tym słyszałem... zawsze byłem przekonany ,że powinno przed zgaszeniem potrzymać go na wolnych by spokojnie mogło się wypalić paliwo które jest w silniku i nie zalewało świec... a dodawanie gazu to ponowne dostarczanie paliwa , więc gdzie w tym sens? nie kumam tego. Jestem laikiem więc proszę o sensowne wytłumaczenie tej opcji. Dzięki , pozdrawiam
Niech mnie ktoś poprawi jeśli jestem w błędzie, ale zdaje się, że chodzi o to żeby "zakręcić" rotorem aby ten wyrzucił z silnika resztki paliwa? :)

A z tą skrzynią to mniejsza o to! :D Ważne, że po silniku się rozprowadza. :D

Raptor - 2013-04-11, 11:17

gasząc auto na wyższych obrotach tłoki kręcą się jeszcze chwile a wtryski przestają pracować natychmiast więc resztki paliwa wyrzucane są do wydechu a nie zalegają w komorze - przy ciepłym silniku nie ma problemu bo odparują ale gdy jest zimy to masz dużą szanse zalania świec
ady1984 - 2013-04-11, 12:24

Zawsze gaszę na ciepłym ... dla bezpieczeństwa ... więc jak z tymi obrotami powinienem robić by było wszystko OK?
Sqad - 2013-04-11, 13:55

Ja gaszÄ™ z 3k rpm tylko jak musze na zimnym, na cieplym normalnie
adamsud - 2014-01-28, 21:50

Koledzy, jak tym samochodem jeździć zimą po zaśnieżonym (zabłoconym) terenie??? Prawo jazdy posiadam ok. 20 lat. Jeździłem samochodami z tylnym napędem (bywało, że i na letnich oponach). Tymczasem rex-em (fakt, że na letnich) nie potrafię podjechać pod lekkie wzniesienie. Czy faktycznie zmiana opon w przypadku mazdy tak bardzo zmienia sytuację?
przema72 - 2014-01-28, 21:53

tak , ja swoim przejeździłem cała zeszłoroczną zime , i zadnych problemów niema o ile sa zimowki , a był to czas gdzie codziennie przez cała zime robiłem 10-30km
Sqad - 2014-01-28, 22:03

...
Skorupek - 2014-01-28, 22:13

To już szósta zima którą przejeżdżam rexem i o ile masz zimowe opony i trochę oleju w głowie to nie ma żadnego problemu.
Raz się zdarzyło, że opady śniegu złapały mnie na letnich oponach, to gdyby pewien przemiły przechodzień mnie nie wypchnął ze skrzyżowania to stałbym tam do roztopów :)

Konrad278 - 2014-01-28, 22:20

Dokładnie,też mnie w zeszłym roku zima zaskoczyła na letnich no i nie było lekko.Ale dobra opona zimowa i nie ma problemu.Szczerze to lepiej jak 323f mi się jeździ
MATi - 2014-01-28, 22:26

Na DSC to nawet po lekkim lodzie pod wzniesie podjechałem ostatnio :P , jedno co mnie wnerwia to jak się wolno jedzie i jest dużo śniegu nie ubitego to przód nie chce skręcać a DSC non stop wali i rex zwalnia , główni przy parkowaniu czy jakiś parkingowych manewrach ale normalna jazda to idzie jak czołg :)
przema72 - 2014-01-28, 22:33

no przód nie skręca przez szpere z tyłu , na to niema rady ;]
TMsk - 2014-01-31, 19:59

ja mam felgi ET35 i zauważyłem 2 minusy
- strasznie dużo błota pośniegowego zbiera sie na błotnikach i progach
- podczas jazda (pełny stan +bagażnik) +snieg w nadkolach i słyszę czasem tarcie.
Tak że jeśli OEM felgi mają Et50 to moje sa wysunięte na zewnątrz jakies +/-20mm a to różnice robi sporą. A na sezon będę delikatnie obniżał wiec chyba będzie trzeba zmienić zimowy zestaw na fabryczne felgi, coby sie bardziej chowały

MATi - 2014-01-31, 21:08

TMsk napisa³/a:
- strasznie dużo błota pośniegowego zbiera sie na błotnikach i progach

potwierdzam z tym że ja mam na zimę OEM 18stki

TMsk napisa³/a:
- podczas jazda (pełny stan +bagażnik) +snieg w nadkolach i słyszę czasem tarcie.

nie mam tego

Raptor - 2014-01-31, 22:29

U mnie przy obniżonym zawieszeniu i felgach 8.5" et33 kiedyś przy 4 osobach I bagażu obcierało delikatnie z jednej strony nadkole (od blotnika) przy głębszym dobiciu. Na wiosnę chyba będę musiał wywalić nadkola, podgiąc ranty i dopiero zakładać dystanse.
pawelc - 2014-02-01, 07:55

Dla mnie rx8 słabo sobie radzi (i żeby nie było nowe zimówki firestone )w kopnym śniegu -20-30cm to tak górna granica i ruszenie z takiego śniegu to katorga ,jak już jedzie to będzie jechał ,tak że w góry bez łańcuchów to nawet nie wybierałbym się .
Mx-6 w takich warunkach na zimówkach idzie jak czołg ,wjeżdżałem tam gdzie wiele pierdzi-kółek nie mogło nawet kawałka przejechać ,jedyną granicą było to aby auto nie zawisło .bywałem tym autem w górach ale rx8 nie odważyłbym się jechać ;)
Tak że rx8 do miasta w zimę jak najbardziej ale w trudniejsze warunki nie warto się pchać tym autkiem ,ono nie zostało do tego stworzone

przema72 - 2014-02-01, 08:41

to oczywiste ze przednionapedówka w głebokim sniegu poradzi sobie lepiej ;] , bardziej chodziło to to ze rx8 radzi sobie tak samo jak kazda inna tylnionapedówka
TMsk - 2014-02-01, 11:34

ja mieszkam na Podkarpaciu gdzie ogólnie jest więcej górek i śniegu.
Zobacze ile siądzę auto ale najprawdopodobniej zmienię obecne zimowe felgi na mazdowskie lub inne z większym ET coby koła schowały sie bardziej do środka.
To powinno wyeliminować ew.obcieranie jak i gromadzenie sie mnóstwa błota pośniegowego na brzegach nadkoli i progów.
Tydzień temu jadąc do Krynicy stawałem aby wywalić śnieg, który mocno zapchał przestrzeń pomiędzy kołem a nadkolem...

Wojtex16 - 2014-02-01, 14:03

Myśle, że jeśli ktoś zimą jezdzi to najlepiej by było dociążyć tył np. workami cementu lub czymś podobnym, dzięki temu tylne koła lepiej by się wgryzały w śnieg.
TMsk - 2014-02-01, 16:35

Wojtex16 ja mam tak zrobione ok 25kg dodatkowego balastu
pawelc - 2014-02-01, 18:09

W takim razie trzeba montować gaz ;-)
MATi - 2014-02-01, 18:20

a ja jeżdżę na pusto większy fun jest :) twardy trza być ,a nie miętkim 8-)
eXe - 2014-02-01, 18:26

MATi fakt, ale czasem może się zdarzyć tak że trzeba będzie gdzieś podjechać i lipa wyjdzie bo będzie się grzebać :) więc czasem można by dociążyć tył i być lekko spokojniejszym ;)
karol11 - 2014-02-01, 18:47

No w wawie to same góry i zaspy po pas :-P
eXe - 2014-02-01, 18:57

karol11 no fakt, wawa jest raczej terenem płaskim lecz np. podjedzie do kogoś obok wawy(lub w wawie) i będzie miał podjazd trochę stromy i wtedy tylny napęd może miewać problem podjechać :)
MATi - 2014-02-01, 19:26

eXe napisa³/a:
podjedzie do kogoÅ› obok wawy

często gęsto jeżdże pod warszawę do rodziców i robię za pług śnieżny i RX8 idzie jak czołg :P podjeżdżałem już pod górkę na lodzie i podjechałem ,a ruszałem z miejsca a nie z rozpędu także tego 8-) :-P

karol11 - 2014-02-01, 19:45

Jak pod Kasprowy czy Giewont będę musiał pojechać też może być problem ;-) Mówimy o jeździe w mieście i z tym nie ma najmniejszych problemów i nic nie trzeba obciążać
TMsk - 2014-02-01, 21:57

zawsze można dac kolce ;) i nawet na giewont jak czołg
https://www.youtube.com/watch?v=cg_GAVA8VHQ

karol11 - 2014-02-01, 22:09

Zamiast sypać solą to powinny być dozwolone kolce :evil: I o ile lepiej by się jeździło bo połowa ludzi by wcale nie wyjeżdżała na ulice :-D
Wojtex16 - 2014-02-01, 22:10

Tak, ale jaki by był hałas podczas jazdy ;-)
jackolus - 2014-02-02, 15:45

Witajcie
Jako laik mam pytanie przed kupnem rexa - ma to być dupowóz robiący naprawdę krótkie przebiegi do pracy ( 4km ), czy w ogóle w zimie jest to wykonalne czy zaraz zarżnę silnik ?
Kolejna sprawa, to czy realne jest spalanie 15litrów w mieście ? Jak w trasie ?

karol11 - 2014-02-02, 15:51

jackolus, witamy się w innym dziale ;-) Ja do pracy mam 9km i jeżdżę na co dzień,czasem nawet krótsze odcinki robię nawet po 500m jak mi się chodzić nie chce :-) Spalanie zależy od sztuki i stylu jazdy ale 15 jest możliwe. A na trasie niektórzy nawet poniżej 10l schodzą,mi chyba najmniej 12 się udało
stramer - 2014-02-02, 16:16

Przy tak krótkich odcinkach i to w mieście nie licz na to że się zamkniesz w 15.
20 masz niemal gwarantowane :-D

TMsk - 2014-02-02, 16:23

schodzimy trochę z tematu ale podpisuje sie pod tym co stramer napisał.
Mi ostatnio w trasie z uwalonym termostatem albo jego brakiem haha ;) spalił 15l TRASA.
Pomimo tego że wankiel dość szybko się nagrzewa to i tak w zimie 4km to dość krótko.
Tak czy inaczej w jakimkolwiek przypadku odcinki po 4km jakie by to auto nie było są dość małe, no ale wszystko zależy od zasobności portfela, bo kto bogatemu zabroni ;)

karol11 - 2014-02-02, 16:25

No na tych 4km to nie zejdziesz do 15 bo dobrze się nawet silnik nie rozgrzeje ale ogólnie w mieście jest możliwe. Choć mi się nie udało jeszcze :-P
jackolus - 2014-02-02, 16:54

To jeszcze jeden offtopowy post i koniec :)

Jakie Wam wychodzi spalanie w trasie przy rozsądnej jeździe na tempomacie ?

karol11 - 2014-02-02, 16:57

jackolus, masz kilka tematów o spalaniu,poszukaj,poczytaj

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group