RX Klub
Mazda RX RX8 RX-8 RX7 RX-7 Forum użytkowników samochodów z silnikiem Wankla

Ogólny - Rejestracja RX-7

Alfa_33 - 2010-01-24, 17:22
Temat postu: Rejestracja RX-7
Witam!
Zdenerwowanie od piątku mi trochę już zeszło, ale od początku.
W piątek miałem drugie podejście do rejestracji mojej Mazdy.

Pierwsze było dwa tygodnie temu. Przychodzę, pani urzędnik sprawdza dokumenty, a tu w rachunku ze Szwajcarii nie ma wpisanego VINu, tylko nr ewidencyjny auta - przepisany z dowodu rejestracyjnego więc można stwierdzić że rachunek dotyczy tego auta. Pani urzędnik leci do kierowniczki, a ta jak wyrocznia - nie w umowie musi być VIN. Pytam czy mam jechać do Szwajcarii po nowy rachunek - a pani urzędnik - no.
Minęły dwa tygodnie, osoba, która przywoziła mi auto, przywiozła mi nowy rachunek. Tym razem dobrze wypełniony. Z rachunkiem i wiarą, że się uda (pani urzędnik za pierwszym razem sprawdziła papiery i stwierdziła, że są ok.) poszedłem w piątek do urzędu. Inna pani, weryfikacja papierów od początku, wszystko się zgadza. Pani weryfikuje przegląd techniczny, dwa razy VIN i czyta w przeglądzie, że zweryfikowano pojemność silnika. Patrzy na dowód a tam 2292, w przeglądzie 1146, i mówi - panie ale tu się nie zgadza. Ja jej mówię, że diagnosta na podstawie katalogów zweryfikował pojemność do prawidłowej. Panie ale przecież szwajcarzy nie mogą się mylić. Tłumaczę babie że to silnik Wankla, że w 1984 roku nie do końca wiedziano jak go kwalifikować i liczyć pojemność, że dziś wszędzie w dostępnej literaturze, katalogach jest 1146. Pani leci do kierowniczki wyroczni - tłumaczy o co chodzi, ta że drobne różnice mogą być, ale nie o połowę. No ale pani kierownik w dobrej wierze zadzwoniła do jedynej słusznej w Piasecznie stacji diagnostycznej - panie Edziu mam tu klienta z Mazdą - RX-7 - jaką? zapewne zabrzmiało w słuchawce, bo pani kierownik powtarzała 2 razy. Pan Edziu niestety nie znalazł w swoich katalogach Mazdy RX-7 z 1984 roku, więc pani kierownik chciała błysnąć swoją wiedzą i mówi - panie Edziu, ale to chyba niemożliwe żeby w 1984 roku z pojemności 1146 było 100 parę koni mocy. Pan Edziu potwierdził - niemożliwe. Sama wyrocznia przychodzi do mnie i mówi - Szwajcarzy mają rację. Ale ja tłumaczę, wyjmuję książki a ona na to - ma pan trzy rozwiązania:
Po pierwsze jedzie pan do jedynej słusznej stacji, robi pan nowe badania, zmieni pan akcyzę, VAT-25 i przyjeżdża do nas i rejestrujemy.
Burzę się, że jak ona może kwestionować innego diagnostę a ona do mnie, że nie raz się zdarza że w mniejszych miastach się nie do końca znają (przegląd był robiony w Białymstoku hehe).
Po drugie mogę jechać do Mazdy i poprosić o wyciąg homologacji tego egzemplaża, że jest 1146 - wtedy rejestrujemy.
Po trzecie mogę powołać rzeczoznawcę PZMot i jeżeli on potwierdzi że jest 1146, to wtedy zarejestrujemy.

Wybrałem trzecie rozwiązanie - w poniedziałek będzie auto oglądane. Byłem również u Bołtowicza w Mazdzie i dostałem namiar na gościa, który ma pomóc. Wyślę również do niego zapytanie.
cd. nastąpi mam nadzieję, że już w przyszły piątek.

Alfa_33 - 2010-01-24, 21:33

Witam!
Przecież ktoś musiał tą umowę napisać. Czy ja czy on, jaka to różnica??

Adam R. - 2010-01-24, 22:54

wiadomo jak to się pisze umowy na zachodzie itp.. więc lepiej o tym nie wspominać
tco_tm - 2010-01-25, 02:33

Przesadzasz, przecież wszystko jest w zgodzie z prawem. Nie chwali się, że podpisał za poprzedniego właściciela. ;)

Współczuję i nie rozumiem na jakiej podstawie urzędnik podważa dokument wydany przed diagnostę, któremu sam nadał do tego celu odpowiednie uprawnienia. Ja mam wpisane 1146, choć w dowodzie brytyjskim było dwa razy więcej. Co prawda diagnosta był wobec moich zapewnień dość nieufny, ale WK niczego nie próbował podważać. Było trzeba poprosić babę o pisemne uzasadnienie jej decyzji. :)

Czerwski - 2010-01-25, 09:34

ehhh co ta kobieta tam robi ... ;/. Współczuje
Adam R. - 2010-01-25, 09:41

ja to jestem przewrażliwiony na tym punkcie, kolega ciągnie auta. Pewnego razu niezadowolony klient z wyjazdu, specjalnie szepnął słówko tam gdzie trzeba a że jesteśmy w unii więc w miarę szybko porównali faktury no i zabrali kumplowi sprowadzone auto plus kupa nieprzyjemności.

[ Dodano: 2010-01-25, 09:44 ]
tco_tm napisa³/a:
Przesadzasz, przecież wszystko jest w zgodzie z prawem. Nie chwali się, że podpisał za poprzedniego właściciela. ;)

Współczuję i nie rozumiem na jakiej podstawie urzędnik podważa dokument wydany przed diagnostę, któremu sam nadał do tego celu odpowiednie uprawnienia. Ja mam wpisane 1146, choć w dowodzie brytyjskim było dwa razy więcej. Co prawda diagnosta był wobec moich zapewnień dość nieufny, ale WK niczego nie próbował podważać. Było trzeba poprosić babę o pisemne uzasadnienie jej decyzji. :)
też pewnie by to olała ale co innego wysłać polecony z prośbą o uzasadnienie decyzji tylko najpierw musi być odmowa rej. na piśmie.
BASIA - 2010-01-27, 13:08

nie przejmuj się będzie dobrze :) sama też miałam przejścia z rejestracja madzi, trochę inne ale 3 tyg rejestrowałam :/
Alfa_33 - 2010-03-30, 20:24

Witam!

Minęło trochę czasu, ja byłem bardziej zajęty życiem rodzinnym i zawodowym niż moim maleństwem, ale przyszedł czas trzeciej próby. Dostałem stosowne oświadczenie z Mazda Poland. Dziękuję p. Tomkowi.
Tak "uzbrojony" idę sobie wczoraj wesoło do urzędu z przekonaniem, że moje problemy się skończą i będę mógł wyjechać Madzią na wiosenny spacerek. Dostałem numerek, poczekałem chwilę w kolejce i jest. Jestem przy okienku - pani sprawdza papiery i zadaje pytanie, czy były już sprawdzane bo są fachowo spięte tak jak powinno być - ja odpowiadam, tak dwa razy. Pani sprawdza dalej i wyłapuje różnicę pojemności pomiędzy dowodem a przegladem. Ale tu..... i ja triumfując wyciągam zaświadczenie z Mazda Poland. Pani czyta i biegnie do pani kierownik. Pani kierownik odsyła ją do naczelnika. Chwila zdenerwowania i niepewności i ..... Szara polska rzeczywistość - nie możemy panu zarejestrować tego samochodu. Mi już nie było do śmiechu i pytam dlaczego - pani odpowiada - taka jest decyzja naczelnika. To ja poprosze o rozmowę z naczelnikiem.
Po 5 minutach siedzę już u gościa. Starszy, miły pan. Tłumaczę, że już po raz trzeci próbuję zarejestrować auto, że to zabytek (1984), że to wankiel, że takich aut jeżdżących w Polsce jest może ze 20, itd. Pan do mnie, że niestety w polskim prawie nie ma mowy o tym, że zaświadczenie importera w przypadku aut nie nowych może być brane za podstawę do rejestracji auta. Tylko opinia rzeczoznawcy. Ja do niego śpiewkę co pani kierownik kazała mi zrobić ostatnim razem i że wybrałem najtańsze możliwe rozwiązanie. On do mnie że pouczy panią kierownik żeby nie wprowadzała na drugi raz interesantów w błąd.
Ja do niego że literatura, a on tak - na podstawie literatury i oględzin rzeczoznawca może wydać stosowne zaświadczenie, które umożliwi mi rejestrację pana auta.
Podziękowałem za rozmowę i po wyjściu zadzwoniłem do rzeczoznawcy. Ten z chęcią się ze mną umówił na spotkanie. Dziś pooglądał auto i zaświatczenie mam już w ręku (200 zł).
Mam nadzieję, że to już ostatnia kłoda, która jest rzucona mi była pod nogi. W środę po świętach kolejna próba rejestracji.

Marco7 - 2010-03-30, 22:39

Masakra, nie poddawaj się. Już bliżej niż dalej ;) .
Raptor - 2010-03-30, 22:57

Alfa_33 napisa³/a:

Ja do niego że literatura, a on tak - na podstawie literatury i oględzin rzeczoznawca może wydać stosowne zaświadczenie, które umożliwi mi rejestrację pana auta.
nagrałeś rozmowę - okaze się żę przyjdziesz z zaświadczeniem i też nic z tego
stramer - 2010-03-30, 22:58

Alfa_33 napisa³/a:
Witam!

nie możemy panu zarejestrować tego samochodu.
(...)
pouczy panią kierownik żeby nie wprowadzała na drugi raz interesantów w błąd.

Czadzior normalnie :mrgreen:
czeski film :-D

Czerwski - 2010-03-30, 22:59

Tak nie może być... to jakiś zal ;/ ja bym wystawił im stosowne pismo apropo tego ze nie traktują swojej pracy poważnie... chociaż niby do kogo jak "naczelnik" jest już chyba najwyżej postawiona osoba ;/
Alfa_33 - 2010-04-07, 21:01

Witam!

Dziś jest ten wielki dzień, po długim czasie, za czwartym razem udało się Madzię zarejestrować. Tym razem już urzędnicy nie mięli sie do czego przyczepić. Było wszystko, nawet panią (inna niż poprzednio) zaskoczyłem ekspertyzą rzeczoznawcy.
Wyszło na moje 1146 ccm wpisane w dowodzie.
Teraz już tylko wizyta u malarza na drobne poprawki lakiernicze i polerkę lakieru, przeglądzik u Kojota i można zacząć w pełni cieszyć się z jazdy.

stramer - 2010-04-07, 21:03

To gratulacje :-D
ravie - 2010-04-07, 21:24

Gratulacje :)
Retro - 2010-04-07, 21:41

No to widzimy siÄ™ na spocie :)
pst - 2010-04-11, 22:11

Gratulacje!

Wpadaj na rozpoczęcie sezonu Classicauto - 25.04 - Warszawa Powiśle... będzie sporo fajnych staroci i jeśli tylko sprzęgło zdąży dopłynąć zza oceanu - to ja też będę ze swoją rdzawą staruszką :)
Ciekawy jestem Twojej furki!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group