RX Klub
Mazda RX RX8 RX-8 RX7 RX-7 Forum użytkowników samochodów z silnikiem Wankla

Eksploatacja - Wankel a hamowanie silnikiem

aybabtu - 2009-01-16, 00:56
Temat postu: Wankel a hamowanie silnikiem
Witam,

Ostatnio na forum.mazdaspeed.pl przewinela sie dyskusja na temat hamowania silnikiem (wankla :) . Jako, iż nie chiciałem śmiecić tam, bo topic dotyczył czegoś innego, założyłem temat tutaj. Link do postu Kojota: http://forum.mazdaspeed.p...=66107&start=20

Co mnie zastanawia, to rozróżnienie, kiedy mamy hamowanie silnikiem a kiedy zwykla redukcje. Swędzi mnie temat, bo jak pisalem na ww. forum, duzo hamuje silnikiem. I teraz chcialbym wiedziec czy np redukcja z biegu x na x-1 przy skoku RPM o 1000 to juz rzez dla wankli czy jeszcze nie. Fakt, zdarzylo mi sie pare razy gdy redukowalem i obrotomierz wskoczyl poza skale :oops: i takie katowanie rozumiem. z drugiej strony jednak deikatna redukcja, zeby podtrzymac obroty w jakiejs sytuacji, nie powinna byc groźna dla wspolczesnego silnika. Opinie? Thx

pudel - 2009-01-16, 02:25

Właśnie, jeśli ktoś cokolwiek wie na ten temat, to pisać. Mnie to też bardzo ciekawi! Czasem ciężko jeździć bez redukcji, ale właśnie w RX-7 starałem się tego unikać.
Retro - 2009-01-16, 12:57

Mnie to troche dziwi, że silnik wysokoobrotowy, który się świetnie czuje na wysokich obrotach nie lubi hamowania silnikiem. Jaka to różnica czy wdepne gaz do dechy i zmienie bieg przy 9000 czy jadąc na 4 zrobię redukcję do 3 i obrotomierz skoczy na 9000 ?
stramer - 2009-01-17, 10:41

:shock: A kto powiedział że Wanklom szkodzi redukcja czy hamowanie silnikiem??
Pierwsze słyszę. W moim rozumowaniu Wankel słabiej hamuje silnikiem ze względu na niższy stopień sprężania czy mniejsze opory własne itp. niż w tłokowych silnikach, ale teorie o tym że miało by im to szkodzić to dla mnie bzdura jakaś.
Ciekawy jestem jak miałbym jeździć motocyklem? :roll:
Osobiście uważam nawet że bardziej wskazane jest hamowanie silnikiem niż wyrzucenie go na luz choćby ze względu na lepsze smarowanie i chłodzenie...
Ale może się mylę :mrgreen:

Pit - 2009-01-17, 12:09

Ciekawy temat. Ja osobiście nie mam w tej sprawie zbyt wiele do przekazania - zawsze jeździłem wanklem jak tradycyjnym autem, nie przejmowałem się tym... czy słusznie?
aybabtu - 2009-01-18, 22:40

Weźmy z mojej strony dwie sytuacje:

1) jade autobahnem 110kmh (ok nie smiejcie sie), na 5 biegu, mam 3000 RPM. Biore sie do wyprzedzania Fiata Bravo, redukcja do 4, skok na 4000 RPM i rura. Zatem duza dynamika w obciazeniu silnika

2) Jade z górki, nachylenie i bieg dobrane tak, że auto ani nie zwalnia ani nie przyspiesza, dystans w sam raz do poprzedzającego. Mala dynamika, obciążenie żadne (korzystam z energii potencjalnej)

KoooojoooooT! :)

Janusz - 2009-01-19, 17:44

Nie no Panowie nie ma co przesadzać. W normalnej codziennej eksploatacji jeździmy jak z tradycyjnym silnikiem spalinowym. Przecież hamowanie silnikiem zachodzi zawsze kiedy odejmiemy nogę z pedału gazu i na dłuższą metę to tylko w górach będzie stosowane. Wankiel jak kolega stramer słusznie wspomniał ma mniejsze opory wewnętrzne ze względu na powierzchnie trące uszczeniaczy i wieńców zębatych. Tak więc tzw. hamowanie silnikiem czyli po odpuszczeniu gazu będzie nieco mniej odczuwalne ale jak najbardziej skuteczne. Poza tym po odjęciu gazu silnik nie dostaje dodatkowej dawki paliwa. Dostanie wtedy gdy zbliży się do obrotów biegu jałowego aby nie zgasł lub od razu gdy wrzucimy luz. Wankiel ma tę zaletę że lubi wysokie obroty więc redukcja i wyprzedzanie no coś normalnego. Poza tym mniej paliwa dostanie silnik jak zredukujesz bieg przed wyprzedzaniem i wyprzedzisz niż wtedy gdy dłużej wyprzedzasz na 5ce czy 6ce wciskając mocno gaz bo wtedy fizycznie silnik dostaje taką dawkę paliwa, której wydatnie nie przerobi. W tradycyjnym silniku w takiej sytuacji dochodzi jeszcze duże obciążenie układu napędowego zwłaszcza układu korbowo-tłokowego ale w wanklu gdzie na wale przeciwciężary są znikome i silnik jest dobrze wyważony tego nie ma. Na dynamikę ma też tu moim zdaniem wpływ niskiego momentu obrotowego wankla ale coż nadrabia się redukcją i wkręcaniem na wyższe obroty. Ja spotkałem się jedynie z opiniami iż nie można cały czas jeździć z obrotami zbyt niskimi i trzeba od czasu do czasu go przegonić aby utrzymać wszystkie kanały/przepustnice w sprawności (zwłaszcza FC nie turbo). A co do zmiany biegów to najlepiej zmieniać je dość szybko aby obroty nie spadały bardzo nisko przy redukcji. Wtedy skok obrotów nie będzie drastyczny. Na pewno nie polecam redukcji aby wskazówka z niskich obrotów wskoczyła na pole czerwone bo to już każdemu silnikowi skraca żywot.
Tak mnie zawsze uczono i tego się trzymam :-)

pudel - 2009-01-20, 11:33

Nie wiem jak w RX-8, ale w RX-7 FC w silniku znajdują się przecież 4 wtryskiwacze oleju. Dwa do kolektora dolotowego a dwa centralnie do wnętrza "cylindra". Sterowanie odbywa się za drogą mechaniczną, za pomocą cięgła połącznonego ze sterowaniem przepustnicy. To znaczy, im bardziej "dajemy ognia", to większka dawka oleju zostanie dostarczona do silnika. Niestety, w przypadku wchodzenia na obroty podczas redukcji to nie działa, bo pedał gazu nie zostaje wciśnięty. Sam do końca nie wiem, czy dostarczenie tego oleju do cylindra jest potrzebne tylko w momencie spalania mieszanki i ma na celu tylko uszczelnienie, czy także "smaruje" silniczek. Fajnie by było jak by nas trochę Kojot oświecił ;-)
Pit - 2009-01-21, 09:34

Kojot dostał ode mnie części i zaszył się w warsztacie. Do czasu, kiedy nie złoży silnika, pewnie z niego nie wyjdzie ;-)
simon1989 - 2009-01-21, 12:17

Ja będąc w Usa czytałem w czasopiśmie posiweconemu Silnikom Mazdy wankla calej histori itp....
tam byo dokładnie opiasne przez jakis japonskich ekspertow czy hamowac slinkiem czy nie ? i Prawda jest taka ze nie ma to znaczenia czy jedziesz na 3 z obtotami 9000 czy na 4 i redukujesz na 3 :D
po za tym tam pisalo ze silniki wankla sa jedne z najbardziej wytrzymalych na szybka redukcje itp:D wiec sami widzicie byla tam jdna uwaga dotyczaca redukcji i ze jest mozliwosc wysadzenia silnika jesli z redukujemy ze zbyt wysokiego biegu na niski i wtedy jest to nie szkodliwe .....

Janusz - 2009-01-22, 12:53

pudel napisa³/a:
Niestety, w przypadku wchodzenia na obroty podczas redukcji to nie działa, bo pedał gazu nie zostaje wciśnięty. Sam do końca nie wiem, czy dostarczenie tego oleju do cylindra jest potrzebne tylko w momencie spalania mieszanki i ma na celu tylko uszczelnienie, czy także "smaruje" silniczek.

Pewna dawka oleju potrzebna przede wszystkim do smarowania uszczelniaczy jest podawana w sposób stały przez te wtryskiwacze niezależnie od położenia pedału gazu. Gdyby tak nie było to zostawiając pracujący silnik na obrotach biegu jałowego po pewnym czasie uległby zatarciu.

stramer - 2009-01-24, 01:12

pudel napisa³/a:
Nie wiem jak w RX-8, ale w RX-7 FC w silniku znajdują się przecież 4 wtryskiwacze oleju. Dwa do kolektora dolotowego a dwa centralnie do wnętrza "cylindra". Sterowanie odbywa się za drogą mechaniczną, za pomocą cięgła połącznonego ze sterowaniem przepustnicy. To znaczy, im bardziej "dajemy ognia", to większka dawka oleju zostanie dostarczona do silnika. Niestety, w przypadku wchodzenia na obroty podczas redukcji to nie działa, bo pedał gazu nie zostaje wciśnięty. Sam do końca nie wiem, czy dostarczenie tego oleju do cylindra jest potrzebne tylko w momencie spalania mieszanki i ma na celu tylko uszczelnienie, czy także "smaruje" silniczek. Fajnie by było jak by nas trochę Kojot oświecił ;-)

Te wtryskiwacze o których piszesz służą do smarowania "apexów".
W tym przypadku też nie widzę problemu ze smarowaniem ponieważ pompka (metering oil pomp) pracuje wówczas na wyższych obrotach niż jałowe, więc tłoczy proporcjonalnie więcej oleju.

qbana - 2009-01-28, 19:22

Co do hamowania silnikiem Kojot się powinien wypowiedzieć. Ale powiem Wam co się dzieje przy strzale ze sprzęgła: rzeź, ale w 13B, który jest w RX-8. Jeden motor już tak zajeździłem, przy drugim Kojot dokonał właściwych ustawień sprzęgła i powiedział, że teraz można. Przekonamy się, ale agresywnych redukcji w RX-8 nie polecam, jeśli wcześniej nie napniecie napędu.
Kojot, wychodź z garażu :)
A Pit, Tobie gratuluję zdobycia kolejnych części, bo czekam z niecierpliwością uruchomienia Twojej FD !!!

Pit - 2009-01-29, 09:14

qbana napisa³/a:
...Kojot się powinien wypowiedzieć

Leży biedny w szpitalu :(

qbana - 2009-02-02, 11:18

Tak, właśnie się w piątej dowiedziałem. Mówił, że wyjdzie w tym tygodniu:)
jacobs - 2009-02-02, 16:28

Już podobno wyzdrowiał.
Gentoo - 2009-03-03, 21:13

Jak sie tak martwicie o wzrastajace obroty przy redukcji to proponuje po wcisnieciu sprzegla depnac po gazie i je podniesc zaraz przed wrzuceniem biegu. fraza w google: "heel and toe" lub double declutch, a i przyokazji będziemy szybciej hamować ;-) .
Kojot - 2009-03-03, 22:44

Gentoo, dobrze to ująles da sie hamowac tylko z glową.
Retro - 2009-03-04, 09:27

To chyba nie hamowanie silnikiem tylko tzw. międzygaz ?
Chyba raczej tego się nie używa do hamowania tylko do utrzymania optymalnej mocy lub momentu obrotowego przy wyjściu z zakrętu ?;P

Gentoo - 2009-03-04, 12:55

Też, aczkolwiek popatrz na to tak:

wyższe obroty = szybsze zwalnianie,
najwydajniejsze hamowanie to hamulec nozny + hamowanie silnikiem,

idac tym tropem w ten sposob hamujemy wydajniej, szybciej zwalniamy samochod.

bo gdy zrzucasz normalnie bieg bez podniesienia obrotow to mija chwila az sie one dostosuja,

pozatym jak wynika z tej dyskusji tak jest lepiej dla naszych silnikow :-) .

Retro - 2009-05-24, 23:55

No a ja mam pytaie do Gentoo ;P Czy na Track Dayu ostatnim w Ułężu zbijałeś biegi "od razu" ? Przed zakrętami ?
Bo ja przyznam, że nie cisnołem na 110%. Mając na uwadze to co napisał Kojot starałem się nie hamować silnikiem i przejeżdżałem zakręty ze wciśniętym sprzęgłem i hamulcem, bieg wbijałem dopiero przy wyjściu z zakrętu, kiedy wiedziałem, że obroty będą na tyle niskie, że nie zaszkodzą silnikowi.

Oczywiście przełożyło się to na czasy okrążeń ale wiedziałem, że wygrać nie wygram a nie chciałem, żeby mi się silnik rozleciał.
Jaką technike Ty stosowałeś ?

Czerwski - 2009-05-25, 07:13

Hmm... Retro co do jazdy na zakrętach z wciśniętym sprzęgłem to czytałem juz gdzieś ze to z jednej strony nie jest zbyt zdrowe dla sprzęgła a z drugiej ze jest to porostu niebezpieczne (wiadomo nie masz 100% panowania nad samochodem, nie ma siły która by go napędzała w zakręt wchodzi porostu żywa masa). A co do samego hamowania silnikiem to sie nie wypowiadam bo sie na tym nie znam ;P
Magik - 2009-05-25, 09:08

ja zbijam bardzo czesto, bardzo czesto kopie w sprzeglo i jakos nic mi sie nie dzieje
tzn teraz juz nic bo poprzednie sprzeglo (organiczne) wytrzymalo na wyrazowie moze z 10 minut kopaniny i zdechlo (swoja droga bylo juz stare - wiec moze ze starosci ;) ), teraz mam spiek od radzika i zadnych problemow

Retro - 2009-05-25, 09:31

No ja wiem, że tak się nie jeździ ale...
1)Z między gazem (tak jak Bóg przykazał) jeszcze nie umiem ;/
Myślę, że bym dość szybko to opanował ale póki co nie było sposobnośći poćwiczyć ;/
2)Mógłbym przejechać zakręt na biegu co oczywiście jest dużo lepszym rozwiązaniem ale musiał bym go zredukować przed zakrętem a to przy takich prędkościach jak tam osiągaliśmy wiązało by się ze znacznym skokiem obrotów a tak jak pisałem wcześniej, Kojot mnie trochę nastraszył i po prostu się bałem żeby się coś w silniku nie stało ;/

Z tym sprzęgłem to może ciut przesadziłem, czasami przejeżdżałem na wyzszym biegu :P


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group