Dzisiaj (a w sumie to już wczoraj) miałem do pokonania trasę Wa-wa - Częstochowa - Wa-wa.
W sumie ok 500 km. Warunki pogodowe nie rozpieszczały - śnieg sypał całą drogę powrotną i max prędkość którą osiągałem to było 85 km/h (wyprzedzały mnie TIRy i autobusy).
Gdy minąłem Janki czułem się jak w ogródku... Jechałem sobie spokojnie prawym pasem, a Gąska uśmiechała się do mnie i zachęcała do przywitania się...
WTEM!
Kątem oka zauważyłem Smarta wynurzającego się z hiperprzestrzeni na skrajnie lewym pasie (w tymi miejscu są trzy pasy). Po wyprzedzeniu mnie wpadł w poślizg, wykręcił dance macabre, przeciął wolny środkowy pas i precyzyjnie przyłożył wektor siły w lewy przedni błotnik mojego Rexa, czym w trybie natychmiastowym wyekspediował mnie do rowu... W czasie wycieczki w kierunku rowu przytarłem jeszcze o znak (musiał być nieistotny, bo nie przykuł zbytnio mojej uwagi).
Gdy ja wytracałem prędkość w zaśnieżonym rowie, Smart naśladował kauczukową piłeczkę i radośnie odbijał się najpierw od rowu, potem od drzewka, aby w końcu spocząć w pozycji bocznej ustalonej.
Szczęśliwie nikomu nic się poważnego nie stało, ale gdy przyjechała Policja oraz Pogotowie i zaczęto przeglądać dokumenty okazało się, że dziewczyna siedząca za kierownicą Najbardziej Skocznego Samochodu Świata jest.... niepełnoletnia.
A do tego ma miesięczne doświadczenie w powożeniu samochodem (czyt. prawo jazdy od 30 dni).
W ten sposób znalazłem się w obecnej sytuacji:
mój Batmobil na lawecie został odstawiony na parking serwisu.
Jest strzaskany zderzak, lampa, lewy przedni błotnik i modlę się, żeby nie okazało się, że panna przyładowała w koło, bo z tego mogą być większe problemy (a sam, po ciemku nie byłem w stanie tego stwierdzić)
Zgłosiłem szkodę do jej ubezpieczyciela OC i wyznaczyli termin oględzin na przyszły piątek.
Potrzebuję samochodu na codzień i w związku z tym mam pytanie:
czy może ktoś z Was brał samochód zastępczy na koszt ubezpieczyciela i czy macie jakieś doświadczenia w tym zakresie? (trochę googlowałem, ale różne rzeczy tam w tym całym internecie piszą)
Słowa otuchy mile widziane
fazer5
Auto: mazda rx7 fc3s turbo II Pomóg³: 2 razy Do³±czy³: 10 Gru 2009 Sk±d: piekary Å›l
Wys³any: 2010-01-09, 07:33
trzymaj się będzie dobrze!!!!
[ Dodano: 2010-01-09, 07:51 ]
jak już o dzwonach mowa, to opowiem Wam taką przypowieść, której okres ważności jeszcze się nie skończył:
bardzo miły klient firmy w której pracuję odebrał od nas samochód RX-8 po naprawie i pojechał w bliżej nieznanym kierunku. miesiąc po tym wydarzeniu pod firmę podjeżdża laweta z tymże RX'em. zimny pot zalał mi ciało. paznokcie obgryzione, czarne myśli i cholera wie co jeszcze, odechciało mi się żyć. samochód caluśki brak oznak zbliżenia z innym pojazdem. po rozmowie z klientem okazuje się, że jadąc wieczorem po moim rodzinnym mieście w ostatniej chwili zauważył otwartą studzienkę kanalizacyjną, próba ominięcia jej czeluści się powiodła, niestety na drodze ostała się jeszcze pokrywa tej studzienki. spotkanie z pokrywą zagwarantowało nowe części:
-osłona chłodnic,
-kondenser,
-chłodnicę "wody",
-wentylatory,
-trawerse,
-przekładnię kierowniczą!!!!!!!
-wiązkę instalacji dowodzącej przekładnią.
poszło z casko, a zarząd dróg nie poczuwa się do winy,
Od jakiego ubezpieczyciela chcesz samochód czy z warsztatu w którym będzie naprawiany? Osobiście pracuje w firmie brokerskiej i z doświadczenia wiem, że takie coś jest wliczane w koszty naprawy. Ale ubezpieczyciele zakładają na to specjalne klauzule itp. itd. Często robią z tego wielki problem. Zadzwoń tam po prostu i się dopytaj o wszystko
Szanowny kolego! z wielką przykrością powiem, że wracając wczoraj z Janek z kina z mą ukochaną dziewczyną widzieliśmy twoją rx w rowie (ja mam niebieską - może nas zauważyłeś, a może ze zdenerwowania nie). Ogólnie to najlepiej oddać samochód w pełni do zrobienia firmowemu serwisowi i w ramach usługi naprawy powypadkowej i wziąć auto zastępcze. Są jednak pewne ALE.
Po pierwsze, wiem, że często ubezpieczyciele chcą to rozliczać na koniec, co wiąże się z uiszczeniem opłaty za użytkowanie samochodu zanim nie skończy się naprawa.
Po drugie najlepiej gdybyś przedstawił jakikolwiek dokument o tym, iż twoje auto służy ci do np. pracy i jest codziennie NIEZBĘDNE i bez niego nie możesz wykonywać swoich obowiązków. Umowa z firmą, czy nawet jakieś dokumenty typu ryczałty itp. pozwolą uwiarygodnić, że potrzebujesz samochodu zastępczego, gdyż jest to (chociażby po części) twoje narzędzie pracy.
Pozdrawiam gorąco w fatalną pogodę. Ja osobiście ostatnio pożyczam od mamy micrę w automacie (mieszkam niedaleko rodziców, a mam pracuje dwa kroki od domu na moje szczęście RX odpoczywa oczekuje na słońce.
Auto: VW Scirocco 1.4 2.0,CR-V i-CTDi Felicja 1.3 Pomóg³: 2 razy Do³±czy³: 08 Maj 2009 Sk±d: Katowice
Wys³any: 2010-01-09, 12:03
Pracowałem w 2 wypoyczalniach aut i miałem mnostwo takich przypadków. Wiec :
1 szczerze wspołczucia!
2 jesli masz firme i auto było na fime badz pracujesz autem dowozisz dziadka na rehabilitacje albo masz udowodnione ze potrzebujesz auta na co dzien do jakiejs działalnosci to otrzymasz auto zastepcze z wypoyczalni takiej samej klasy jak rex... aczkolwiek nei wiem pod co je podciagnac moze pod segment klasy sredniej wyższej jak np audi a4 mercedes C klasy.
nie prowadze działalności i auto jest zarejestrowane na mnie.
samochodu potrzebuję na codzienne dojazdy do pracy, do której co prawda można dojechać komunikacją miejską, ale jest to bardzo karkołomne i zabiera mnóstwo czasu.
Tamten Smarcik miał ubezpieczenie OC wykupione w PZU - szkodę już zgłosiłem i jak już pisałem oględziny będą dopiero w najbliższy piątek (czyli prawie tydzień).
Jutro zadzwonię do PZU i będę ich nękał o auto zastępcze. No i na wszelki wypadek zadzwonię do mojego ubezpieczyciela, żeby przypadkiem nie robił mi w przyszłości problemów, że ich nie poinformowałem.
No i jeszcze info do banku, że samochód który kredytują miał kraksę...
normalnie fortunę wydam na telefony (chociaż na paliwo jakoś nie żałowałem )
Auto: VW Scirocco 1.4 2.0,CR-V i-CTDi Felicja 1.3 Pomóg³: 2 razy Do³±czy³: 08 Maj 2009 Sk±d: Katowice
Wys³any: 2010-01-09, 22:49
Niestety nie mam dobrej wiadomosci dla Ciebie Jesli nie masz asistance to nie przysługuje Ci auto zastepcze tak poprostu na dojazdy do pracy.
PS.BO nie miałęs szkody z kims kto ma OC w warcie! To sa jaja od kiedy nie maja oddziałow w kazdym miescie a tylko centrale w lublinei czy gdzies tam a reszte załatwiasz przez telefon ok 1.5 godziny odpowiadania na pytania potem ogledziny robi firma zewnatrzna z twojej okolicy a likwidatora warta znalazła sobie w ... OLSZTYNIE :D To są kurna jaja! Wiec nie tak zle.
Auto: REX oczywiscie
Do³±czy³a: 04 Sie 2009 Sk±d: Marki /k.Warszawy
Wys³any: 2010-01-10, 00:19
Ja dziś odwiedziłam Janki na małą naukę powolutku po parkingu...
Jak już wracałam do domku warunki jak wiadomo tragedia a ludzie wyścigi sobie uskuteczniają
Szkoda, że twój rex ucierpiał natomiast całe szczęście że jesteś cały
Niestety są ludzie i parapety i żebyś jechał 20 to niestety czasem to nie pomaga
Trzymaj siÄ™ i powodzenia
_________________ "Natura dałam nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język, po to abyśmy więcej patrzyli i słuchal, niż mówili"
Sokrates
Kurde, normalnie nie wierzę w to co czytam. Ale spokojnie, tak jak Pit napisał to tylko samochód. Mnie też kiedyś tak wyprzedzał jeden gość na ślizgawicy i przy powrocie na prawy pas wpadł poślizg. Wykręcił kilka kółek i roztrzaskał się na "bandzie". Udało mi się go wyminąć, bo było tak ślisko, że nie zatrzymałbym się przed nim. Ale nie byłem Rexem i nie doznałem żadnych uszkodzeń.
Ale w Twoim przypadku to normalnie nóż w kieszeni otwiera się na małolatę i jej skocznego Smarta jak to ładnie ująłeś. Z drugiej strony może to szczęście w nieszczęściu, że to nie był jakiś większy batmobil, bo kto wie czy uszkodzenia nie byłyby większe. Głowa do góry, będzie dobrze!
Co do auta zastępczego to polskie realia przywidują taki przebieg, że zainteresowani zrobią wszystko, abyś go nie miał, bo to dodatkowe koszty dla nich. Jeśli masz assistance to możesz wziąć od nich auto w podobnej kategorii. Ale w praktyce wygląda to tak, że jak masz vana to dają ci 4 lub 6-letnią astrę w najgorszym wyposażeniu. Nie wiem co by dali w przypadku RX-8, po którą na dodatek może będziesz musiał pojechać do innego większego miasta (bo akurat w Wawie wszystkie będą oddane do użytku). Możesz próbować też na koszt ubezpieczyciela OC winowajczyni coś walczyć, ale wątpię, że coś się uda. Sto klauzur, którymi udowodnią ci, że masz czekać aż naprawiają ci Rexa za miesiąc. Później wiele problemów, bo będą szukać haczyka jak nie zapłacić za naprawę, ale to im raczej się nie uda więc spokojnie. Trzeba ma nich presję wywierać to nie będą zbyt mądrzy. Kasę z OC winowajcy, który wjechał w stojący mój samochód ściągałem prawie pół roku kiedyś także we wszystkie absurdy z ubezpieczeniami związanymi uwierzę. Auta zastępczego nikt mi nie dał. Z assistance trzeba było jechać na drugi koniec Polski po jakieś śmieszne małe coś. Odpuściłem sobie.
Auto: VW Scirocco 1.4 2.0,CR-V i-CTDi Felicja 1.3 Pomóg³: 2 razy Do³±czy³: 08 Maj 2009 Sk±d: Katowice
Wys³any: 2010-01-11, 12:58
Cytat:
Auta zastępczego nikt mi nie dał. Z assistance trzeba było jechać na drugi koniec Polski po jakieś śmieszne małe coś. Odpuściłem sobie.
Zle działałes.Jesli masz udowodnione ze musisz korzystac z tego auta do wyzej wymienionych celów to mozesz wziac auto z byle jakiej wypozyczalni musisz tylko uzgodnic z ubezpieczycielem kwote do jakiej mozesz wypozyczyc auto na dzien. Wcale nie jest tak jak Ty mowisz ze 6 letnia Astra. Pracowałem przy tym przez 2 lata. Za Rexa bedzie auto w okolicy A4 C klasy czy Volvo S40 w gorszym wypadku Opel Vectra C.
Co do smarta to moja mama miała kiedys ale w zimie wsiadałą do autobusu bo to auto zimą gorzej sie prowadzi niz maluch wiem bo sam sie pokreciłem niechcacy.
żyła będzie, ale ja już usycham z tęsknoty.
Cały czas czekam na części - podejrzewam, że są właśnie na jakimś statku płynącym z Hiroszimy, bo to zaraz będą mijały dwa miesiące od tamtego nieszczęsnego dnia...
Ale za to troche sobie Fiatem 500 pojeździłem
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach