Wys³any: 2012-07-26, 09:51 Kontrolka awarii systemu autopoziomowania świateł
Witam,
od wczoraj jestem szczęśliwym kierowcą Reksia :D:D:D rocznik 2008, manual 231km, z przebiegiem 35k. Stan wizualnie zajedwabisty.
Jedzie się bosko, acz walka z kierownicą na koleinach trochu zaskoczyła, no ale tył to tył. Przynajmniej nie wyrywa z rąk jak w fiaciku
No i oczywiście 20km od miejsca nabycia drogą kupna musiało się coś s*PEPSI*ć, zaświeciła się kontrolka awarii układu autopoziomowania świateł. Najpierw na chwilę, potem już na stałe. Żółta, więc po szybkich oględzinach świateł - niby świecą, a już późno i człek głodny - pojechałem dalej. Wydają się ok, nikt nie mrugał na mnie, policja mnie nie zatrzymała. I teraz jak było:
- 1 teoria - wertepy między Łodzią a Zgierzem, ale jechałem powoli, nie sądzę, by był tak czuły. Zaświeciła się zresztą chwilę przed.
- 2 - obicążenie ja i mój stary z przodu, każdy po ~80kg, z tyłu 4 opony zimowe łącznie max 60-80kg, + koło zapasowe w bagażniku, myślałem, że może sobie wyważył jak na osoby, cholera wie czy kitajce nie dały drutów do foteli, ale dzieci przecież też jeżdżą i nic się nie powinno dziać. Wyciągnąłem opony i nic.
- 3 - odpiąłem akumulator by zrobic reset jak w motorze, bez poprawy.
EDIT: Co prawda przed wyciągnięciem opon, pojadę dziś sprawdzić oba triki na raz.
- 4 sprawdziłem inne światłą pobieżnie, wydają się wszystkie sprawne, instrukcja zresztą chyba nie podawała, iż tak spaloną żarówkę sygnalizuje.
O so chozi? Czy mieliście podobny problem, który rozwiązano bez wizyty u pomazańców Pana Dobrego Ahuramazdy, wolę 2-3 (..-8?) baki paliwa niż dać im na tacę i czekać 2 tygodnie na Reksia przy przygnębiająco pustej budzie, jeśli można tego uniknąć. Zwłaszcza, że wkrótce chcę go przewieźć do mojego drugiego domu w SE, urlop się kończy, a tam w warsztacie przy kasie zapłacze nawet król. A może po prostu olać, jeśli dobrze świecą?
Z tego co wiem stryj psioczył na swojego merca, bo taki buzer psuł mu się non stop, więc w końcu olał naprawy. Poprzednia właścicielka utrzymuję, że nic takiego się nie działo, a to ja przez kumpla namówiłem ją na sprzedaż, nie jej inicjatywa, więc czemu miałaby bujać. Tak czy owak, nieistotne w tym momencie.
Z góry dzięki za wszelką pomoc i konstruktywne dyskusje poszerzające mą wiedzę o furce również.
pozdro
Piotr
_________________ Honda TwinStar 1981 17KM - 2004-2013
MotoGuzzi California Classic 2010 75KM - od 2010
Mazda RX-8 2008 231KM- od 2012 :D
Teraz zdejmujesz lewe koło, i sprawdzasz czujnik na wahaczu -> wtyczka, rozbierasz go czy w środku sprężynki nie skorodowały, składasz wszystko do kupy i powtórka z czujnikiem na wahaczu z tyłu.
U siebie posprawdzałem wszystko a mimo to dalej mi świeci kontrolka - albo wiązka gdzieś ma przerwę albo padł silniczek - na przeglądzie zlecę naprawę bo nie mam czasu na zdejmowanie zderzaka
Hmm, brzmi czasochłonnie, chyba też zostawię chłopakom w serwisie.
[ Dodano: 2012-07-27, 07:20 ]
Heh, a wczoraj kontrolka po prostu zgasła. Odstał się w garażu i przy ruszaniu już nic nie było Pojeździłem jeszcze 3 godziny w nocy (zaglądając na stację benzynową, auć ) i wszystko ok, żadnych kontrolek, światła sieją jak trzeba. Albo się wtedy przywiesił gdzieś na wertepach, albo po myciu zrobiło jakieś zwarcie w kablach i teraz wyschło. Każę się przyjrzeć temu na przeglądzie.
Uffff
[ Dodano: 2013-06-30, 00:19 ]
Mały update do starego posta, może komuś się przyda - problemu nie było od roku, po przejeździe przez głęboką kałużę na parę dni się włączyło. I ponownie zgasło śmiercią naturalną.
_________________ Honda TwinStar 1981 17KM - 2004-2013
MotoGuzzi California Classic 2010 75KM - od 2010
Mazda RX-8 2008 231KM- od 2012 :D
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach