Co się może stać gdy woda dostanie się do silnika z dolotu powietrza i czy będą jakieś zauważalne obiawy aby w porę zareagować... ?
Dziś na trasie złapał mnie hmm... tajfun ? No masakra była... nie widziałem nic dalej jak 5m... Przystanąłem na chwilę w nadzieji, że ulewa przejdzie ale zaczął we mnie walić grad więc postanowiłem ruszyć dalej... i tak lało całą drogę... parę razy przebiłem się przez dość sporą kaużę w nadzieji, że nic się do silnika nie nalało ale... po jakimś czasie z nawiewu zaczęło nieprzyjemnie walić.. coś jakby muł...?
I tak się zastanawiam czy wody do silnika nie zassałem...;/
Jakieś 2 tyg temu przetoczyłem się również przez sporą kaużę z dość dużą prędkością ale w tedy się chyba nic nie stało bo samochód dalej jeździ...
Ale tak na przyszłość wolałbym wiedzieć czym to gorzi i jak to w miare szybko zdiagnozować...?
Retro, jak auto odpala to nic złego się nie stało. Z reguły seryjne obudowy filtrów powietrza są tak skonstruowane, aby zapobiegać zassaniu wody. Stożki, szczególnie skierowane w dół, są reguły przyczyną takich nieszczęść (silnik kwalifikuje się po czymś takim do remontu). Nieprzyjemny zapach z nawiewu to prawdopodobnie obecność wody w duktach powietrznych/nagrzewnicy. Nic niepokojącego.
Miałem problem z odpalaniem po tym jak wróciłem z trasy.
Nie to, że nie chciał odpalić - tylko dłużej się kręcił.
Ale dziś z rana bez problemu zapalił
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach