HA!!! Pięknie!! :D wymiana silnika z usługą Door to Door na terenie całej Europy :D nie dość że zarobek to jeszcze rekreacja! :D fantastyczna inicjatywa :D ogólnie brawa dla właściciela za to że chce w taki sposób reanimować swój wóz i dla was że się tego podejmujecie :D powodzenia i dajcie znać jak wam poszło :D
Auto: RX8 HP, RX7 FC TURBO.. Carina 1.6 :) Pomóg³: 38 razy Do³±czy³: 30 Lis 2011 Sk±d: Åšladów/Warszawa
Wys³any: 2015-07-06, 07:29
Powróciliśmy właśnie z wyprawy do Chorwacji gdzie zawieźliśmy i zamontowaliśmy zbudowany przez nas silnik.
Jak to się wszystko zaczęło... Pewien pan o Imieniu Jurica posiada Rx8 od prawie ośmiu lat. w tym roku auto ukończyło 90tyś kilometrów i pojawiły się poważne problemy z odpalaniem. Po pomiarze kompry było już pewne, że nic więcej dobrego z tego nie będzie.
Wtedy otrzymaliśmy pierwszego maila z kilkoma pytaniami (Ile, jak, dlaczego i czemu tak drogo ?????) ... Po wymianie kilku wiadomości ustaliliśmy, że budujemy silnik, robimy streetporting, montujemy lekkie koło zamachowe i przyjeżdżamy go wymienić. Jurica dostał cenę za silnik, która miała zostać pomniejszona o wartość części możliwych do ponownego wykorzystania ze starego silnika.....
Po ustaleniu wszystkich szczegółów zabraliśmy się do pracy, złożyliśmy silnik i zaczęło się pakowanie. Poza narzędziami, żurawiem do wyjmowania silników, lewarkami, kompresorem, olejami i płynami spakowaliśmy wszystko co może okazać się zepsute w trakcie wymiany na miejscu. Chłodnice oleju, Tarcza sprzęgła, rozrusznik, kuweta śrub, elementy osprzętu a nawet poduszki pod silnik.
Wyruszyliśmy w Czwartek ok. godziny 18.00. Na miejsce dotarliśmy przed 8.00 w Piątek i przywitał nas taki oto widok.
Trochę nas zmroziło jak zobaczyliśmy gdzie ma odbyć się cała operacja bo garażyk był bardzo mały i wąski .
No ale cóż ... trzeba to zrobić więc zabraliśmy się za wypakowywanie wszystkiego ... Miny gospodarzy były bezcenne kiedy zobaczyli ile może zmieścić się w Fiacie Doblo
Około godziny 9.00 wprowadziliśmy wóz i zabraliśmy się do pracy.
W między czasie gospodarze raczyli się przywiezionym przez nas na specjalną prośbę piwkiem.
Ok godziny 12.30 mieliśmy już silnik na wierzchu i zaczęło się rozkręcanie ... Niestety to co zastaliśmy w środku wprawiło w osłupienie całą publiczność. Naturalnie panewka, gładzie housingów i wał do śmietnika. Do tego zalany wcześniej motodoktor.... pięknie to wszystko umarło.
Ponieważ w misce było pełno kawałków panewek musieliśmy rwać zderzak, wymienić chłodnice oleju i dokładnie wypłukać przewody olejowe.
Fotki z rewizji robił pan o imieniu Matko, który przyjechał drugim czerwonym RX8. Jak tylko wyśle mi zdjęcia to pojawią się tutaj.
O godzinie 15 ruszyliśmy z montażem nowej jednostki.
O 18.00 zalaliśmy olej oraz płyn i Mazda wydała pierwsze pomruki.
O 19.00 Był poskładany cały przód i zrobiliśmy mały test drive.
Wszystko grało jak należy więc posprzątaliśmy narzędzia, spakowaliśmy Doblo i po wymarzonym prysznicu przystąpiliśmy do części mniej oficjlnej.
Pyszny obiadek oraz coÅ› do popicia .....
W tym miejscu nauczyliśmy się że ...... Rakija ... connecting people....
Następnie poszliśmy zwiedzać miasto ... naprawdę imponujące ... zwróćcie uwagę na architekturę tej katedry.... hcieliśmy do niej wejść ale drzwi od zachrystii były zdecydowanie zamknięte
Rajd po barach i dyskotekach trwał do 3 w nocy. Poznaliśmy wielu ludzi z czego jeden właśnie kupuje RX8 i już zamówił u nas silnik więc w niedalekiej przyszłości jedziemy ponownie.
Na zajutrz wstaliśmy skoro świt o 11.00 i ku radości piękne auto pod balkonem...
Po sprawdzeniu wszystkich płynów ruszyliśmy na miasto .... Pojawił się kolega Mazdą MX5 .. Naturalnie rozpoczęła się rozmowa czy da się wsadzić Renesisa do MX5?
Po dobrej mrożonej Kawie polataliśmy jeszcze trochę po mieście. Jurica po kilku przyspieszeniach stwierdził, ze jest bardzo zadowolony. Jego uśmiech był bezcenny. Fakt że kiedy na dwójce dał gazu w zakręcie to mina mu zbladła kiedy auto stanęło bokiem i ledwo wyprowadził. Powiedział... �ot da fak łos dat ? Wtedy wiedzieliśmy, że misja się udała. Bardzo ciężko było rozstać się z tymi ludźmi i napewno wrócimy tam turystycznie.
Tutaj Ja i Jurica
A tutaj pozdrowienia dla was ...
Pojechaliśmy jeszcze po pamiątki...
I ogień do domciu .... dojechaliśmy o 3.00 w sobotę.
Tak na marginesie opowiedzieliśmy o swapach ..... panowie złapali się za głowę, wypowiadali różne słowa po chorwacku ... raczej nie będę przytaczał ale płenta była mniej więcej w stylu "Jak tak można !?!?!?!?!?!?!"
Niedługo dorzucę film z test drive oraz zdjęcia od Matko.... jak tylko mi je wyśle.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach