MazdÄ wyciÄ gneĹem z krzakĂłw od pewnego pana ktĂłry ogĂłlnie dostaĹ ja w rozliczeniu i nie miaĹ czasu sie niÄ zaopiekowaÄ... staĹa tam jakies 7 moĹźe 8 lat... kupiĹem jÄ za Ĺmieszne pieniÄ dze ale w ciemno, nie wiedziaĹem czy chodzi czy koĹa sie krÄcÄ itd. po dwu dniowej walce i wyciÄ ganiu jaj z krzakĂłw dostarczyĹem jÄ na swĂłj warsztacik ktĂłry mam przy domu. MisjÄ priorytetowÄ byĹo odpalenie silnika. PoniewaĹź miaĹem pierwszy raz stycznoĹÄ z silnikiem tego typu razem z Januszem i pomocÄ forum jakoĹ sie udaĹo. Co prawda trwaĹo to miesiÄ c i byĹy chwile zaĹamania ale byĹem wytrwaĹy :D obecnie slinik troszke ciezko odpala ale jest mocny i pracuje bardzo rĂłwno. Na dzieĹ dzisiejszy stoi u lakiernika, zostaje malowana na dwa kolory "czarno-biaĹa". Dostanie jakiĹ Ĺadny ukĹad wydechowy, 18 calowe koĹa i zobaczycie nowe zdjecia pozdrawiam mocno zakreconych
fazer5
Auto: mazda rx7 fc3s turbo II Pomógł: 2 razy Dołączył: 10 Gru 2009 Skąd: piekary Ĺl
Wysłany: 2010-06-24, 16:14
toĹ siÄ Ziom rozpisaĹ!!!!!!!!!!!!
mĂłwiÄ , Ĺźe milczenie jest zĹotem, ale jak powstawaĹo powiedzenie nie byĹo jeszcze RX7, prof. Miodek mĂłwiĹ o tym niedawno w swoim programie. Nie sĹyszaĹeĹ?!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach