Strojenie wankla różni się tym od strojenia tłokowca, że jak ci zastuka to masz pozamiatane, water seals bye bye.
A ja słyszałem, że Wankiel jest dużo bardziej odporny na stuki niż tłokowiec... ?
Muszę u siebie wymienić cewki i kable, nie raz mi się już CELL zaświecił z kodem MISSFIE i jakoś jeździ.
Strojenie wankla różni się tym od strojenia tłokowca, że jak ci zastuka to masz pozamiatane, water seals bye bye.
A ja słyszałem, że Wankiel jest dużo bardziej odporny na stuki niż tłokowiec... ?
Muszę u siebie wymienić cewki i kable, nie raz mi się już CELL zaświecił z kodem MISSFIE i jakoś jeździ.
To źle słyszałeś.
Jest bardziej odporny na powstawanie spalania stukowego, a nie na sam stuk.
Pozatym missfire to nie stuk (knock), poczytaj najpierw o zjawiskach jakie mogą się dziać w komorze spalania, a później komentuj.
Przy wysilonych projektach stukanie w Wanklach również jest problemem.
Nie twierdzę, że nie jest tylko gdzieś czytałem (pewnie na RX8Club.com), że jest bardziej odporny niż zwykły tłokowiec.
Napewno na same stuki i detonację nie jest bardziej odporny, kilka stuków za dużo i pękają water seal'e, w wanklu i tak jest gorąco, a jak dochodzi jeszcze dodatkowa temperatura i wybuchy w komorze to już katastrofa murowana
Retro napisa³/a:
Zell napisa³/a:
Pozatym missfire to nie stuk (knock)
Nie, ale missfire może chyba powodować stuk... ?
Detonacja i jej skutki są powodowane niezamierzonym zapalaniem się mieszanki w komorze spalanie, spowodowanej najczęściej przez tzw. hot spoty w komorze, gorące punkty od których mieszanka może się zapalić i natrafiając na idący wybuch z kontrolowanego spalania spowodować zderzenie obu, a tym samym stuk.
Misfire rzadko kiedy prowadzi do detonacji, jeśli nie występują inne czynniki no i oczywiście użytkownik sam mu nie pomaga (czytaj, nie łupie auta na odcince licząć na to że nagle misfire zniknie). Samo "nie trafienie" nie zapali mieszanki jeśli akurat nie będzie ona skompresowana przez tłok przy samej świecy i mieszanka po prostu poleci w wydech, nie spali się całkowicie. Długotrwały, przy sprzyjających okolicznościach może doprowadzić do zwiększenia się temperatury w komorach spalania a tym samym do detonacji, ale to raczej jak pisałem wcześniej, możliwe tylko z winy użytkownika.
Pozatym jak masz misfire to auto nie jedzie i się to czuje, a jak ci silnik zastuka to najczęściej gdy lecisz już grubo, z maksymalnie wklepanym gazem i akurat poza donośnym dźwiękiem nie jesteś w stanie stwierdzić, że jest coś nie halo.
Retro napisa³/a:
Zell napisa³/a:
poczytaj najpierw o zjawiskach jakie mogą się dziać w komorze spalania, a później komentuj
Właśnie czytam. Czy z Tobą raczej nie można wymienić poglądów i mam się udać gdzie indziej ?
Można, ale trzeba od czegoś zacząć. Poczytaj trochę o zjawiskach do jakich może dojść w komorze spalania, o tym jak powstaje detonacja, stuki, przedwczesny zapłon i będziemy mogli merytorycznie dyskutować. Wkleiłeś wcześniej swoje zdanie nie poparte żadnym przykładem czy wytłumaczeniem, nie dziw się, że odbiłem piłeczkę.
A co do samej odporności wankla na detonacje jest to związane z konstrukcją silnika i polega na tym, że kształt komory spalania i tłoka jest mniej podatny na powstawanie hot spotów, dlatego jest w nim mniejsza szansa powstania spalania stukowego spowodowanego kiepskim paliwem. Jednak tak jak pisałem wcześniej, jak już będzie detonacja to kilka głośnych stuków wystarczy aby załatwić silnik.
Bartek, jutro to posprzątamy, robimy Kamilowi burdel w wątku ...wzajemna pomoc była moim głównym zamysłem, kiedy urodziła mi się w głowie idea rotacyjnego miejsca w sieci w tym kraju. Tego się trzymajmy, tyczy się to również osób z większym technicznym pojęciem o temacie
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach