Wys³any: 2009-01-16, 00:56 Wankel a hamowanie silnikiem
Witam,
Ostatnio na forum.mazdaspeed.pl przewinela sie dyskusja na temat hamowania silnikiem (wankla . Jako, iż nie chiciałem śmiecić tam, bo topic dotyczył czegoś innego, założyłem temat tutaj. Link do postu Kojota: http://forum.mazdaspeed.p...=66107&start=20
Co mnie zastanawia, to rozróżnienie, kiedy mamy hamowanie silnikiem a kiedy zwykla redukcje. Swędzi mnie temat, bo jak pisalem na ww. forum, duzo hamuje silnikiem. I teraz chcialbym wiedziec czy np redukcja z biegu x na x-1 przy skoku RPM o 1000 to juz rzez dla wankli czy jeszcze nie. Fakt, zdarzylo mi sie pare razy gdy redukowalem i obrotomierz wskoczyl poza skale i takie katowanie rozumiem. z drugiej strony jednak deikatna redukcja, zeby podtrzymac obroty w jakiejs sytuacji, nie powinna byc groźna dla wspolczesnego silnika. Opinie? Thx
Auto: Mazda RX-7 FC Pomóg³: 2 razy Do³±czy³: 23 Wrz 2008 Sk±d: Kraków
Wys³any: 2009-01-16, 02:25
Właśnie, jeśli ktoś cokolwiek wie na ten temat, to pisać. Mnie to też bardzo ciekawi! Czasem ciężko jeździć bez redukcji, ale właśnie w RX-7 starałem się tego unikać.
Mnie to troche dziwi, że silnik wysokoobrotowy, który się świetnie czuje na wysokich obrotach nie lubi hamowania silnikiem. Jaka to różnica czy wdepne gaz do dechy i zmienie bieg przy 9000 czy jadąc na 4 zrobię redukcję do 3 i obrotomierz skoczy na 9000 ?
Auto: RX-7 FC Pomóg³: 9 razy Do³±czy³: 01 Pa¼ 2008 Sk±d: Kraków
Wys³any: 2009-01-17, 10:41
A kto powiedział że Wanklom szkodzi redukcja czy hamowanie silnikiem??
Pierwsze słyszę. W moim rozumowaniu Wankel słabiej hamuje silnikiem ze względu na niższy stopień sprężania czy mniejsze opory własne itp. niż w tłokowych silnikach, ale teorie o tym że miało by im to szkodzić to dla mnie bzdura jakaś.
Ciekawy jestem jak miałbym jeździć motocyklem?
Osobiście uważam nawet że bardziej wskazane jest hamowanie silnikiem niż wyrzucenie go na luz choćby ze względu na lepsze smarowanie i chłodzenie...
Ale może się mylę
Ciekawy temat. Ja osobiście nie mam w tej sprawie zbyt wiele do przekazania - zawsze jeździłem wanklem jak tradycyjnym autem, nie przejmowałem się tym... czy słusznie?
1) jade autobahnem 110kmh (ok nie smiejcie sie), na 5 biegu, mam 3000 RPM. Biore sie do wyprzedzania Fiata Bravo, redukcja do 4, skok na 4000 RPM i rura. Zatem duza dynamika w obciazeniu silnika
2) Jade z górki, nachylenie i bieg dobrane tak, że auto ani nie zwalnia ani nie przyspiesza, dystans w sam raz do poprzedzającego. Mala dynamika, obciążenie żadne (korzystam z energii potencjalnej)
Nie no Panowie nie ma co przesadzać. W normalnej codziennej eksploatacji jeździmy jak z tradycyjnym silnikiem spalinowym. Przecież hamowanie silnikiem zachodzi zawsze kiedy odejmiemy nogę z pedału gazu i na dłuższą metę to tylko w górach będzie stosowane. Wankiel jak kolega stramer słusznie wspomniał ma mniejsze opory wewnętrzne ze względu na powierzchnie trące uszczeniaczy i wieńców zębatych. Tak więc tzw. hamowanie silnikiem czyli po odpuszczeniu gazu będzie nieco mniej odczuwalne ale jak najbardziej skuteczne. Poza tym po odjęciu gazu silnik nie dostaje dodatkowej dawki paliwa. Dostanie wtedy gdy zbliży się do obrotów biegu jałowego aby nie zgasł lub od razu gdy wrzucimy luz. Wankiel ma tę zaletę że lubi wysokie obroty więc redukcja i wyprzedzanie no coś normalnego. Poza tym mniej paliwa dostanie silnik jak zredukujesz bieg przed wyprzedzaniem i wyprzedzisz niż wtedy gdy dłużej wyprzedzasz na 5ce czy 6ce wciskając mocno gaz bo wtedy fizycznie silnik dostaje taką dawkę paliwa, której wydatnie nie przerobi. W tradycyjnym silniku w takiej sytuacji dochodzi jeszcze duże obciążenie układu napędowego zwłaszcza układu korbowo-tłokowego ale w wanklu gdzie na wale przeciwciężary są znikome i silnik jest dobrze wyważony tego nie ma. Na dynamikę ma też tu moim zdaniem wpływ niskiego momentu obrotowego wankla ale coż nadrabia się redukcją i wkręcaniem na wyższe obroty. Ja spotkałem się jedynie z opiniami iż nie można cały czas jeździć z obrotami zbyt niskimi i trzeba od czasu do czasu go przegonić aby utrzymać wszystkie kanały/przepustnice w sprawności (zwłaszcza FC nie turbo). A co do zmiany biegów to najlepiej zmieniać je dość szybko aby obroty nie spadały bardzo nisko przy redukcji. Wtedy skok obrotów nie będzie drastyczny. Na pewno nie polecam redukcji aby wskazówka z niskich obrotów wskoczyła na pole czerwone bo to już każdemu silnikowi skraca żywot.
Tak mnie zawsze uczono i tego siÄ™ trzymam
Auto: Mazda RX-7 FC Pomóg³: 2 razy Do³±czy³: 23 Wrz 2008 Sk±d: Kraków
Wys³any: 2009-01-20, 11:33
Nie wiem jak w RX-8, ale w RX-7 FC w silniku znajdują się przecież 4 wtryskiwacze oleju. Dwa do kolektora dolotowego a dwa centralnie do wnętrza "cylindra". Sterowanie odbywa się za drogą mechaniczną, za pomocą cięgła połącznonego ze sterowaniem przepustnicy. To znaczy, im bardziej "dajemy ognia", to większka dawka oleju zostanie dostarczona do silnika. Niestety, w przypadku wchodzenia na obroty podczas redukcji to nie działa, bo pedał gazu nie zostaje wciśnięty. Sam do końca nie wiem, czy dostarczenie tego oleju do cylindra jest potrzebne tylko w momencie spalania mieszanki i ma na celu tylko uszczelnienie, czy także "smaruje" silniczek. Fajnie by było jak by nas trochę Kojot oświecił
Ja będąc w Usa czytałem w czasopiśmie posiweconemu Silnikom Mazdy wankla calej histori itp....
tam byo dokładnie opiasne przez jakis japonskich ekspertow czy hamowac slinkiem czy nie ? i Prawda jest taka ze nie ma to znaczenia czy jedziesz na 3 z obtotami 9000 czy na 4 i redukujesz na 3 :D
po za tym tam pisalo ze silniki wankla sa jedne z najbardziej wytrzymalych na szybka redukcje itp:D wiec sami widzicie byla tam jdna uwaga dotyczaca redukcji i ze jest mozliwosc wysadzenia silnika jesli z redukujemy ze zbyt wysokiego biegu na niski i wtedy jest to nie szkodliwe .....
Niestety, w przypadku wchodzenia na obroty podczas redukcji to nie działa, bo pedał gazu nie zostaje wciśnięty. Sam do końca nie wiem, czy dostarczenie tego oleju do cylindra jest potrzebne tylko w momencie spalania mieszanki i ma na celu tylko uszczelnienie, czy także "smaruje" silniczek.
Pewna dawka oleju potrzebna przede wszystkim do smarowania uszczelniaczy jest podawana w sposób stały przez te wtryskiwacze niezależnie od położenia pedału gazu. Gdyby tak nie było to zostawiając pracujący silnik na obrotach biegu jałowego po pewnym czasie uległby zatarciu.
Auto: RX-7 FC Pomóg³: 9 razy Do³±czy³: 01 Pa¼ 2008 Sk±d: Kraków
Wys³any: 2009-01-24, 01:12
pudel napisa³/a:
Nie wiem jak w RX-8, ale w RX-7 FC w silniku znajdują się przecież 4 wtryskiwacze oleju. Dwa do kolektora dolotowego a dwa centralnie do wnętrza "cylindra". Sterowanie odbywa się za drogą mechaniczną, za pomocą cięgła połącznonego ze sterowaniem przepustnicy. To znaczy, im bardziej "dajemy ognia", to większka dawka oleju zostanie dostarczona do silnika. Niestety, w przypadku wchodzenia na obroty podczas redukcji to nie działa, bo pedał gazu nie zostaje wciśnięty. Sam do końca nie wiem, czy dostarczenie tego oleju do cylindra jest potrzebne tylko w momencie spalania mieszanki i ma na celu tylko uszczelnienie, czy także "smaruje" silniczek. Fajnie by było jak by nas trochę Kojot oświecił
Te wtryskiwacze o których piszesz służą do smarowania "apexów".
W tym przypadku też nie widzę problemu ze smarowaniem ponieważ pompka (metering oil pomp) pracuje wówczas na wyższych obrotach niż jałowe, więc tłoczy proporcjonalnie więcej oleju.
Co do hamowania silnikiem Kojot się powinien wypowiedzieć. Ale powiem Wam co się dzieje przy strzale ze sprzęgła: rzeź, ale w 13B, który jest w RX-8. Jeden motor już tak zajeździłem, przy drugim Kojot dokonał właściwych ustawień sprzęgła i powiedział, że teraz można. Przekonamy się, ale agresywnych redukcji w RX-8 nie polecam, jeśli wcześniej nie napniecie napędu.
Kojot, wychodź z garażu
A Pit, Tobie gratuluję zdobycia kolejnych części, bo czekam z niecierpliwością uruchomienia Twojej FD !!!
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach