moze opisze moj wczorajszy problem
jestem ciekaw czy komus sie stalo podobnie
a wiec tak zaczeło sie od tego ze : podczas jazdy dokladnie zjezdrzania z ronda wdusiłem sprzegło by zmienic bieg i nagle slyszalem jakis trzask (nie glosno ale bylo slychac) ,
jechalem dalej po 200 metrach dojechalem do lekkiego wzniesienia na ktorym musialem sie zatrzymac bo byla krzyzowka,chce wlaczyc 1 bieg a tu dupa (wogole pociagalo mnie do przodu /przy wcisnietym pedale),pedal luzny jak hooyyy do polowy tylko odskakiwal,zgasl mi ztoczylem sie z malej goreczki do tylu by nie blokowac krzyzowki,mysle se...kurr linka pizgla (biegu wlaczyc na odpalonym nie szlo ,a na zgaszonym jak wrzucilem bieg to nie moglem odpalic bo mi do przodu ciaglo rexa) no to nic do tel do brata,podjechal zcholowal mnie ,mialem do domu jakies 500 metrow, i co tu teraz zagladam pod mache patrze przewody , a tu hydraulika,(myslalem ze sie zapowietrzylo) odpowietrzyłem hmm dalej to samo,nagle cos mnie drgnelo ze ten odglos wydobyl sie z kabiny,zagladam pod pedal a tam zauwazylem ze blacha trzymajaca pedał ktora jest wkrecona w kaste samochodu z jednej str jest urwana:)
i kiedy dusiłem na sprzeglo to tloczek sie nie wciskal tylko blacha odchodzila z jednej str:)
no to problem znaleziony, zabralem sie za odkrecanie po jakis 20-30 minutach pedal mialem na wierzchu,do sasiada na migomat ,zajeło mu to z 5 min skreciłem wszystko jak bylo i jest ok
ciekaw jestem czy komus sie to przytrafiło juz ,albo lepiej sprawdzccie bo wydaje mi sie ze na takim podlamanym juz troche jezdzilem nie wiedzac o tym
blacha ktora trzyma ten pedal jest strasznie cienka i przy otworach na sruby jest tylko w 2 miejscach lekko zgrzana,
moze ktos mial to samo kiedys :)
Ostatnio zmieniony przez senk 2011-02-16, 13:40, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach