Czyli jak wĹÄ czysz ĹwiatĹa i psikasz na szybÄ, to leci teĹź na lampy. Przynajmniej taka jest teoria.
ChociaĹź w sumie to nie wiem jak to dokĹadnie jest rozwiazane, bo u mnie leci co ktĂłryĹ raz na lampy...
Auto: RX8 2009 231KM
Dołączył: 05 Mar 2012 Skąd: L-a
Wysłany: 2012-03-13, 14:41
Napewno psika za pierwszym razem po uruchomieniu swiatel. Potem moze byc tak jak pisze kolega. Jutro bede jezdzil to sprawdze dokladnie. Sam jestem ciekaw.
U mnie chyba to siÄ zesraĹo xD na krĂłtko jak podĹÄ cze to wysuwajÄ siÄ i psikajÄ a tak nie chcÄ
ale nawet o tego nie zaglÄ dam bo spryskiwacze uĹźyĹem moĹźe z 5x od prawie 3lat :D
_________________ Rx-8
04
231PS
anubis88
Auto: RX8 LPG AeroKit Revolution 231Hp Velocity Red Pomógł: 16 razy Dołączył: 01 Wrz 2010 Skąd: ĹlÄ sk
http://www.rxklub.pl/rxforum/viewtopic.php?t=1326. Racja temat juĹź byĹ, nie sprawdziĹ, Sory ale to przez zĹoĹÄ i poĹpiech. bo za gĹupie spryskiwacze muszÄ lataÄ przeglÄ d zaĹatwiaÄ. ale nadal nie ma tych spryskiwaczy i nadal nie rozgryzĹem tego dla czego przy odpalaniu spryskiwaczy na szyby nie wĹÄ czajÄ siÄ spryski na ĹwiatĹa nawet po kilku razach
juĹź to dziĹ gdzieĹ czytaĹem miÄdzy wierszami ale serio pytam czy nie ma jakiegoĹ oddzielnego bezpiecznika, bo wiem ze mazda ma takie pomysĹ jak montowanie duĹźych bezpiecznikĂłw pod konsolÄ Ĺrodkowa xD a dowodu dalej nie ma
Lis, chyba sie zgubilem, czyli wiesz, ze Twoje spryski sie wysuwaja, ale nie mozesz uruchomic za pomoca dzwigienki przy kierownicy?
Bo moje tez sie nie wysuwaly (tzn. jeden tak troche chcial, ale drugi to nie).
I zrobilem tak (moze z tego ktos skorzysa): Najpierw kompresorem psiknalem w wezyk (odczepiwszy uprzednio wezyk od zbiorniczka), zeby zobaczyc czy moze za male cisnienie z pompki spryskiwacza mam, zeby wystarczylo do wysuniecia spryskow. No i powietrze sie przedostawalo, oba spryski sie wysuwaly.
Wyjalem je (trzeba bylo troche pokombinowac, ale wystarczylo reke wsadzic pod zderzak). Nie pamietam czy zdejmowalem ta przednia czesc nadkola czy nie, ale to sam zobaczysz.
Wrzucilem do wiadra z woda i odrobina plynu do naczyn i najpierw pomoczylem tak z pol godziny a potem poruszalem nimi. Czuc bylo, ze cos tam sie osadzilo (moze jakis kurz, piasek czy cus). Ale potem dalo sie z lekkoscia nimi poruszac. Zlozylem wszystko do kupy i presto, dziala.
Moj stal i spryski nie byly uzywane przez co najmniej rok, wiec moze i u Ciebie "sie zastaly", bo dostal sie jakis brud?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach