Chyba że Radziu ma lepszy patent na zamach to mu klejnotów nie urwie
a tak poważnie to widział ktoś ten niby uszkodzony zamach czy to w większości plota ? Przema pisze o tarczy uszkodzonej a ona chyba dzwonu skrzyni nie rozsadzi
..a tak poważnie to widział ktoś ten niby uszkodzony zamach czy to w większości plota ?
Pytałem kilka osób (wiadomo, że byłem osobiście zainteresowany). Padło sprzęgło (zresztą z rx-8) i ... tyle. Po wymianie tarczy rex jeździ dalej. Podobno każdy warsztat z branży rex-ów doskonale zna przypadłość padających tarcz mazd (szczególnie ostro pałowanych). Myślę, że to są prawdziwe informacje, gdyż potwierdzone u kilku osób. Przekazuję te informacje na odpowiedzialność "moich informatorów" (czyli rozmówców). Sprzęgła nie widziałem.
Na marginesie koledzy dodam uwagę ogólną. Bardzo pozytywnie oceniam chęć przestrzegania innych forumowiczów o zagrożeniach płynących ze wszelkich modyfikacji (obojętnie czy dotyczy to wymiany zawieszenia, eksperymentalnej elektroniki, czy też wymiany silników). Mimo, że jestem laikiem w sprawach mechaniki samochodowej wiem, że nieprzemyślane eksperymenty mogą mieć niemiłe skutki. Jednocześnie życzliwie przestrzegam wszystkich autorów szczególnie krytycznych uwag (najczęściej na forum formułowanych na podstawie zdjęć - a nie doznanych empirycznie) przed ubocznymi skutkami takich działań. Obojętnie, czy te oceny dotyczą pracy mitycznego "kolegi Radka", Rev - Serwis, Kojot Garage, Przemka, czy też innych, skutek może być jeden - sprawa sądowa. Każdy z wyżej wymienionych podmiotów i osób pracuje również na swoją renomę. Nieuzasadnione krytykanctwo ich pracy może odnieść negatywny wpływ na poziom ich satysfakcji zawodowej, i np. zmniejszenie przychodów. Stąd już naprawdę bliska droga do żądania wypłaty ekwiwalentu za np. utracone przychody. Nie czujcie się koledzy nadmiernie bezpieczni w swej "anonimowości" sieciowej. W Polsce naprawdę można znaleźć autora każdego durnego, lub niebezpiecznego postu. Proszę po prostu szanowni koledzy: jeżeli ciśnie Wam się na usta niedoparta potrzeba wyrażenia negatywnej opinii na temat pracy kogoś innego, to opisujcie fakty i zdarzenia, które doskonale znacie, lub których świadkami byliście. Inaczej mówiąc - jeżeli coś wiecie na 100% o niebezpieczeństwach płynących z modyfikacji, to macie obowiązek moralny poinformować o tym innych, jeżeli tylko Wam się wydaje, że coś jest "nie tak" - to zamilczcie (do czasu, aż będziecie mieć pewność)
Dla jasności sytuacji i moich szczerych intencji informuję, że nie prowadzę warsztatu, nie sprzedaję żadnego asortymentu z zakresu auto, itd. Jednak z racji aktywności zawodowej cały czas mam styczność z sieciami informatycznymi i normami prawnymi. Poza tym jestem już zmęczony czytaniem tego nieodpowiedzialnego poziomu hejterstwa wszystkich i wszystkiego, które szaleje na tym forum. Pozdro
PS. sorry Luke90 za taką długą wypowiedź w Twoim temacie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach