Wysłany: 2013-12-23, 17:13 Awaria / spadek mocy / nie pali na ciepĹym
Panowie i Panie,
Czym byĹby Rex bez typowych dla niego 'problemow',
Wczoraj pokonalem trasÄ Anglia-Polska i muszÄ powiedzieÄ ze Rex na trasie spisywal sie pieknie! Ale... No wlasnie, zawsze jest to ale. Pod koniec trasy (niedaleko Berlina) auto stracilo moc, kurcze - nie do koĹca straciĹo moc - po prostu zaczÄĹo dziwnie reagowac na wciskanie gazu. Przy nagĹym wcisnieciu gazu auto muli strasznie, tak jakby sie dusilo, ale przy delikatnym wciskaniu gazu, przyspiesza w miarÄ normalnie. Spalanie w normie, odpala na dotyk, Ĺźaden CEL nie wyskakuje, nic innego siÄ nie dzieje, po prostu nagle wcisniecie gazu dusi auto, nie przyspiesza w ogĂłle.
KtoĹ ma jakieĹ pomysĹy co moĹźe to powodowaÄ?
ZauwaĹźyĹem tylko ze dziĹ rano auto dziaĹa normalnie, wszystko ok, jest moc, pali od razu, przyspiesza jak sam pierun.
Dziwne to jest.
KaĹźda pomoc, czy sugestia jest tu na wagÄ zĹota.
Z gĂłry wielkie dziÄki za pomoc
Zdravim
Peublo
Ostatnio zmieniony przez boletz 2014-11-24, 09:37, w całości zmieniany 1 raz
Auto: ByĹ RX-8 HN 6-gear '05 / jest Collka TS Pomógł: 4 razy Dołączył: 02 Lip 2012 Skąd: StÄ d
Wysłany: 2013-12-23, 18:18
Takie objawy to miaĹem kilka dni przed tym jak padĹy mi cewki.
Nie wykluczone, Ĺźe to cewki.
Zajrzyj jeszcze czy kable Ci nie zleciaĹy jak grzaĹeĹ po 200 km/h
Gronek, WĹaĹnie podejrzewam kat, bo te objawy dziwne sÄ . Nie sadze Ĺźeby paliwo byĹo jakieĹ lipne bo dziĹ na tym samym paliwie wszystko ok jest.
RobertoX-8, To jest dobra sugestia, sprawdze jutro moĹźe faktycznie siÄ jakiĹ kabel zsunal, ale z drugiej strony jakby tak byĹo to caĹy czas byĹby 'zamulony' a nie po rozgrzaniu.
SwojÄ droga, ciekawostka -Rex paliĹ najmniej przy 160-170kmh (wyszĹo 470km na 55L) (to Ci dopiero dobra wiadomoĹÄ, co nie? ) )
Auto: RX-8/ CBR Pomógł: 3 razy Dołączył: 14 Gru 2012 Skąd: W P N
Wysłany: 2013-12-24, 07:55
MoĹźe byÄ spalona jedna cewka, szczegĂłlnie od dolnej Ĺwiecy. Jak ja tak miaĹem to przy przyspieszaniu jakby ciÄ gnÄ Ĺ przyczepe z 500kg.
Ale w gĂłrnych partiach obrotĂłw byĹo dobrze, no i oczywiĹcie ciÄĹźszy odpaĹ byĹ.
GMAgrzesiek, tak tylko gdyby to byla spalona cewka to objawy takie byly by caly czas, a tu auto dziwnie sie zachowywalo w trasie, a teraz wszystko jest ok.
Myslalem ze to kat, sprawdze jutro jakos moze.
Myslalem tez ze moze silnik sie przegrzewa czy cus... bo te objawy mial po ponad tysiacu km. wczoraj i dzis rex dziala klasa, moc jest, zapierd...la jak zly, glupi juz jestem caly szczerze powiem.
KajaK, nie mierzylem kompresji jeszcze (w PL nie mialem gdzie, w UK jakos czasu brak).
A magiczny zanik mocy w moim rexie nadal pozostaje dla mnie tajemnica. To bylo jednorazowe i bardzo nietypowe.
Juz po pokonaniu trasy do PL auto dzialalo dobrze, jedyne co zrobilem w PL to wymienilem plyn chlodzacy, caly.
Po wymianie plynu, w drodze powrotnej nie mialem z autem zadnych problemow. Od poczatku do konca byla moc, zryw i dzicz
Musze powiedziec, ze przez pokonanie 2500km bardziej 'zzylem' sie z tym autem. Bez dwoch zdan, jest to najbardziej wygodne auto jakim mialem przyjemnosc jechac. Ekonomiczna strona nie wyglada wcale tak zle. Na serio nie wiem skad wy bierzecie spalanie rzedu 25L/100km, u mnie srednie spalanie wynioslo 13L/100km (srednia predkosc 150km/h), wiec wcale nie ma tragedii. Tak naprawde dopiero na trasie to auto rozwija skrzydla.
Polecam kazdemu wyjazd w dluzsza trase i 'zapoznanie' sie bardziej z autem.
El_Pueblo, spalanie zaleĹźy od nogi to raz, w mieĹcie na krĂłtkich odcinkach gdzie wskazana jest jazda slalomem miedzy emerytami auto tyle pali, co zrobiÄ, co do zaniku mocy to moĹźe coĹ z przepĹawkÄ ?? przegrzaĹa siÄ czy coĹ moĹźe? albo filtr powietrza?
wiele rzeczy jak piszecie to by byĹo caĹy czas, a jakoĹ El_Pueblo pisze Ĺźe jak wracaĹ to byĹo wszystko dobrze, tak Ĺźe raczej obstawiaĹ bym przegrzanie czegoĹ, moĹźe w czasie powrotu byĹo chĹodniej i dlatego byĹo ok, ewentualnie tak jak napisaĹ RobertoX-8 mogĹa byÄ wina kabli, moĹźe gdzieĹ nie stykaĹy lub coĹ w tym stylu a jak w polsce przejrzaĹeĹ to poprawiĹ siÄ styk i juĹź byĹo ok
Stawiam na cewki. TeĹź tak miaĹem. Na zimnym pruĹ lekko, jak sie zgrzaĹ to zgnilizna. Jeden dzieĹ pruĹ dobrze, w inny kiĹa od startu. Fochy jak u magistrantki. ChodziĹ lepiej na niskich i powoli, zrywu nie miaĹ juĹź przy 4tys, i nawet taki jakby metaliczny szum z silnika, aĹź siÄ baĹem Ĺźe apex.
A dupÄ potrafi rwaÄ / przy wilgotnej pogodzie, jak jedziesz sam,z gĂłrki, z wiatrem w zadek
Popsikanie czyĹcikiem na przepĹywomierz teĹź moĹźe pomĂłc, zwĹaszcza jak czujesz duĹźÄ róşnicÄ miÄdzy sĹoneczkiem i po deszczu (choÄ to moĹźe i pĹynchĹodnica byÄ, wiadomo, wiÄksza pojemnoĹÄ cieplna powietrza+zimniej=lepiej chĹodzi). Jak otworzyĹem mĂłj pierwszy raz to wyglÄ daĹ jak kretĂłwka. Po czyszczeniu sporo lepiej, ale dopiero zapĹon pomĂłgĹ.
Teraz mam to samo juĹź po 10k, bo zapĹon byĹ od Marco7. Czekam na paczkÄ z hameryki z czerwonymi bhrkami.
Korek paliwa teĹź sprawdĹş, ja musiaĹem wymieniÄ bo siÄ zawieszaĹ i dostawaĹ impotencji po parunastu kilometrach. Upierdliwe a sprawdziÄ nic nie kosztuje.
_________________ Honda TwinStar 1981 17KM - 2004-2013
MotoGuzzi California Classic 2010 75KM - od 2010
Mazda RX-8 2008 231KM- od 2012 :D
RumbleFish, Dzieki wielkie za sugestie. Dziwnie sie zlozylo ze po przeczytaniu Twojego postu wczoraj, rex znow zaczal dziwnie mulic. Zaraz po starcie dziala ok, po rozgrzaniu traci moc/muli/nie daje poprostu rady.
Dzis wieczorem sprawdze cewki, korek I przeplywke, zobaczymy.
Szczerze powiem, ze tez myslalem ze to apexy poszly juz, mam nadzieje ze nie mam racji
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach